A propos zmiany oleju silnikowego: w instrukcji mamy zapis że w standardowych warunkach olej należy wymieniać co 15 tys. km lub co rok, ale przecież znakomita większość z nas w 50% lub więcej porusza się samochodem nie w standardowych warunkach, lecz w jeździe miejskiej. Jazda miejska uważana jest za warunki ciężkie. Zatem interwał powinien zostać skrócony mniej więcej o połowę. Co o tym myślicie?
Z wymianą oleju jest trochę tak, jak z seksem - im częściej, tym lepiej

Skrócenie interwału na pewno nie zaszkodzi, co najwyżej nie każdemu silnikowi pomoże. W okresie gwarancji są te wymiany co 15 tys. więc ewentualne dodatkowe wymiany byłyby w połowie tego okresu, ale po gwarancji można przejść na wymiany co 10 tys.
Kiedy niedawno odbierałem nowe auto innej marki z interwałem olejowym 30 tys. zadałem pytanie pracownikowi wydającemu mi auto co ile on wymienia olej w swoim prywatnym samochodzie (tej marki, którą odbierałem) - odpowiedział, że co 10 tys. - auto ma 12 letnie.
Moim skromnym zdaniem:
- jeśli ktoś dba o swoje auto i zamierza je użytkować długo (powyżej 5 lat), wymiana co 15 tys. jest dobrym sposobem na utrzymanie silnika w dobrym stanie. Wymiana co 10 tys. wydaje się być dolną sensowną granicą okresu wymiany.
- interwały wymiany co 30 tys. to pomysł mający na cel minimalizację kosztów dla klientów flotowych, którym ma się zgadzać tabletka w Excelu na okres leasingu a potem choćby potop. Nie miałbym sumienia w taki sposób traktować swojego prywatnego auta. W Toyocie zmieniam olej co 15 tys. czyli mniej więcej co 9 miesięcy. W drugim aucie nie-Toyocie jest zalecone 30 tys. ale będę zmieniał również co 15 tys.