I co z tego. Skąd wiesz ile energii zostało wykorzystane do napędu pojazdu silnikiem spalinowym + ładowanie (lub rozładowanie zależnie od dynamiki przyspieszenia) a ile do napędu silnikiem elektrycznym + doładowanie potem? Nie wiesz, więc nic z tego nie wynika. Wg logicznej oceny raczej w tym drugim przypadku mniej, bo przy dynamicznym rozpędzaniu toyota napędza koła równocześnie benzyną i trochę prądem. Dlatego wszelkie analizy trzeba rozpatrywać w długim okresie a te wykazują, że oszczędzanie na paliwie w napędzie hybrydowym bierze się z podwyższenia sprawności całej jednostki napędowej. Tą wyższą sprawność uzyskuje się z dwóch cech - odzysku części energii kinetycznej z hamowania rozpędzonej masy oraz z takiego modelowania pracą silnika spalinowego (obroty, rozrząd, zapłon) lub współpracy jednego z drugim aby gdy tylko jest możliwe pracował w zakresie najsprawniejszym (cykl Atkinsona). Cisnąc mocno pedał przyspieszenia algorytmy mniej uwzględniają oszczędzanie a bardziej to co chce kierowca czyli dynamikę. Okrągła wskazówka przepływu energii prawdę pokazuje, im rzadziej zagląda na pole PWR tym oszczędniej dla kieszeni.