Mym skromnym zdaniem, jeśli nie wiesz czy awd jest Tobie potrzebne to znaczy, że nie jest.
Oczywiście znajdzie się tu ktoś, kto powie że trakcja, że jak będziesz jechał na narty i akurat będzie korek na autostradzie i jedyny objazd będzie przez poligon wojskowy i wszystkie auta z awd przejadą a ty umrzesz na poboczu z głodu i wyziębienia...
...Ale sam sobie zadaj pytanie: czy kiedykolwiek w życiu a jeśli tak to w jakiej sytuacji napęd na wszystkie koła był Tobie niezbędny? Jeśli to się zdarzało, bierz awd. Jeśli nie, zapłacisz za coś, czego nie będziesz używał.
Do przejechania dziadowskiej drogi gruntowej albo leśnej latem wystarczy podwyższony prześwit. W śnieżną zimę na zadupiu awd może z kolei nie wystarczyć, jeśli masz jakieś kiepskie całoroczne opony.
Poza tym ten napęd na tył w hybrydach jest z silnika elektrycznego i nie jest zbyt mocny - to nie jest "prawdziwe" 4x4 tylko raczej wspomaganie tylnej osi. Na rajd offroadowy tym nie pojedziesz.
Podsumowując, jeśli używasz samochodu jak 95% Polaków - mieszkasz na nizinach i jeżdzisz nim do pracy/wozisz dzieciaki do szkoły, nie latasz bokiem po autostradzie a raz w roku wieziesz rodzinę nad Bałtyk - nie zauważysz różnicy. To moja prywatna opinia jako użytkownika "suva" z napędem na jedną oś
