Dzień dobry,
Jakieś dwa tygodnie temu wymieniłem samodzielnie tarcze + klocki hamulcowe na zestaw ATE.
Dzisiaj sprawdziłem co u nich słychać i zauważyłem, że tylne klocki są zeszklone. Prawdopodobnie źle je dotarłem.
Robiłem według instrukcji: 5 razy z 50km/h do zera, ale coś poszło nie tak.
Przetarłem klocki papierem ściernym 1000 i zeszklona warstwa zeszła, ale klocek w dalszym ciągu jest "gładki".
Nie "świeci" się już, ale nie jest chropowaty. Zastanawiam się czy klocki trzeba uznać za spalone. Czy ktoś miał podobne doświadczenia?