Dla mnie do zrobienia i sprzedaży. Nigdy bym takim czymś nie chciał jeździć...

A dla mnie to złom!!!
Nigdy! Ale to nigdy nie zdecydował bym się na zrobienie i sprzedaż takiego auta!!!
To jest nie do pomyślenia nawet!
Sąsiad kiedyś kupił takiego, "utopionego" Golfa

oczywiście w niewiedzy i od prywatnego, pierwszego właściciela a na jesień, jak przyszła deszczowa pora i wilgoć to w aucie śmierdziało jakby ktoś tam zdechł!
Po jakimś czasie dopiero dowiedział się że auto było po powodzi, trzy lata i korozja kwitła!!!