Natomiast jest pytanie czy faktycznie "pada" bo na forum pochwaliło się tym kilka osób, czyli problem marginalny, problem został wyolbrzymiony na forum, no ale lepiej się przygotować na wszelki wypadek. Mnie podnieśli tętno w ASO na pierwszym przeglądzie gdy usłyszałem, że aku kiepski i muszę naładować, nic nie robiłem a stan aku wyraźnie się poprawił w czasie normalnej jazdy.
U mnie też pojawił się ten problem jak auto miało 10 miesięcy. Pomoc wzywałem już dwukrotnie do rozładowanego akumulatora. Za pierwszym razem samochód po prostu nie chciał odpalić (porządkowałem bagażnik przez około 15-20 minut), a za drugim razem nie dało rady nawet auta zamknąć pilotem (stał w garażu przez 4 dni), tak wszystko siadło. Po drugim incydencie w ASO stwierdzili, że akumulator rozładowany do 30% - stan po uruchomieniu przez pomoc drogową i po 40-sto minutowej jeździe. Zostawiłem im do podładowania i diagnostyki - ostatecznie stwierdzili, że sprawny ale należy więcej w trasę jeździć (akurat jak ostatnio wszystkie służbowe sprawy załatwiam zdalnie...) a nie tylko po mieście, bo te auta tak mają. Gość z pomocy drogowej też mi powiedział, że 80% przypadków gdy jest wzywany do akumulatora, to chodzi o hybrydę Toyoty.
Aczkolwiek tutaj muszę zaznaczyć, że mam u siebie kamerkę Mio (przód/tył) ze Smartbox-em (podtrzymanie trybu parkingowego) i to on się musiał nieco przyczynić do drenowania akumulatora (który nie mógł się widać w pełni doładować). Na ASO nie chcieli mi niestety sprawdzić tej instalacji (odłączyli do testu), chociaż u nich była montowana. W każdym razie, po naładowaniu aku do pełna, dłuższych 'wyprawach' w okresie Świąt i Nowego Roku, oraz wyłączeniu trybu parkingowego, problem się już nie powtórzył - może wytrzyma kolejne 10 miesięcy...