Cześć,
tak jak w tytule mam zamiar kupić yarisa drugiej generacji. Jaki silnik możecie polecić? Auto będzie uzywane na dojazd do pracy w jedna stronę około 15km. Głównie używane będzie w mieście. Zastanawiałem sie nad 101 konna wersja. Czy możecie ja polecić ewentualnie co możecie zaproponować?
Z góry dzięki za odpowiedź
Yarisa Ci nie polecam, choć sam kupiłem żonie II generacje 1.33..
Kilka wiodących argumentów za nie:
1. Słabe zabezpieczenie antykorozyjne > szczególnie spój auta > progi/ wnęki tylnych nadkoli.. ja akurat kupiłem całe auto w oryginale wraz ze spodem > nikt tam nie "szlamował - pacykował" więc mam porównanie chociażby z corollą E12 jak to jest "oszczędnie "wykonane. Kupić YII czy to przed liftem czy po >bez ognisk korozji od spodu w charakterystycznych " słabych" dla polskiego klimatu miejscach to tylko z Włoch, południa Francji czy Hiszpanii.
2. 1.33 1NRFE dla mnie to jakiś wynalazek w porównaniu ze sprawdzonym 1.3 2SZFE < tego miałem w YI> Poki co nie mam z nim problemów, ale oszczędny nie jest, dynamika taka sobie. Skrzynia niby 6 biegów ale moja była już naprawiana w DE widać po silikonie że ktoś ją rozpoławiał a przelot auta żaden bo oryginale 113 tysi.
3. Jakość wykonania to badziew. W porównaniu z corolla E12 2005roku czy YI. Podam głupi przykład 3 światła stop > spaliła się jedna leda i musiałem wymienić całą lampkę < sam wkład drogi nie był bo 40 złoty oryginalna używka mnie kosztowała> ale w samej obudowie która przykręcona jest na dwa wkręty w rozporowe kołki obudowy > te urywają się po jej wymontowaniu. Sama taka plastykowa obudowa w ASO kosztuje ponad 250 PLN... Dało się to obejść ale trochę "druciarstwa" czego osobiście nie lubię.
Same boczki po demontażu kołki zostają w drzwiach > taka jest jakość plastyków. W E12 czy w YI nie ma takiego gównianego wykonczenie i w wcale nie mowie wersji japońskiej..
Gdybym miał cofnąć czas to bym wybrał corollę E12 w benzynie 1.6vvti bo to auto w porównaniu z tym 1.33 to idzie jak przecinak i wcale więcej nie pali. A moc w KM bardzo zbliżona..
Żonie ten yaris podoba się, bo w sumie sylwetka wpadająca w oko <polift> ale co z tego jak ona nie tankuje, nie serwisuje i jak teściowa najważniejszy koloro:)) a kolorem przecież się nie jeździ....

)