Autor Wątek: Zakup Yarisa  (Przeczytany 991 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline doman0101

  • Początkujący
  • Wiadomości: 1
Zakup Yarisa
« dnia: 03 Sierpnia 2021, 21:51:13 »
Cześć,

tak jak w tytule mam zamiar kupić yarisa drugiej generacji. Jaki silnik możecie polecić? Auto będzie uzywane na dojazd do pracy w jedna stronę około 15km. Głównie używane będzie w mieście. Zastanawiałem sie nad 101 konna wersja. Czy możecie ja polecić ewentualnie co możecie zaproponować?

Z góry dzięki za odpowiedź

Offline smokofilidanek

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1161
Odp: Zakup Yarisa
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Sierpnia 2021, 14:06:26 »
Cześć,

tak jak w tytule mam zamiar kupić yarisa drugiej generacji. Jaki silnik możecie polecić? Auto będzie uzywane na dojazd do pracy w jedna stronę około 15km. Głównie używane będzie w mieście. Zastanawiałem sie nad 101 konna wersja. Czy możecie ja polecić ewentualnie co możecie zaproponować?

Z góry dzięki za odpowiedź

Yarisa Ci nie polecam, choć sam kupiłem żonie II generacje 1.33..
Kilka wiodących argumentów za nie:
1. Słabe zabezpieczenie antykorozyjne > szczególnie spój auta > progi/ wnęki tylnych nadkoli.. ja akurat kupiłem całe auto w oryginale wraz ze spodem > nikt tam nie "szlamował - pacykował" więc mam porównanie chociażby z corollą E12 jak to jest  "oszczędnie "wykonane. Kupić YII czy to przed liftem czy po >bez ognisk korozji od spodu w charakterystycznych " słabych" dla polskiego klimatu miejscach to tylko z Włoch, południa Francji czy Hiszpanii.
2. 1.33 1NRFE dla mnie to jakiś wynalazek w porównaniu ze sprawdzonym 1.3 2SZFE < tego miałem w YI> Poki co nie mam  z nim problemów, ale oszczędny nie jest, dynamika taka sobie. Skrzynia niby 6 biegów ale moja była już naprawiana w DE widać po silikonie że ktoś ją rozpoławiał a przelot auta żaden bo oryginale 113 tysi.
3. Jakość wykonania to badziew. W porównaniu z corolla E12  2005roku czy YI. Podam głupi przykład 3 światła stop > spaliła się jedna leda i musiałem wymienić całą lampkę < sam wkład drogi nie był bo 40 złoty oryginalna używka mnie kosztowała> ale w samej obudowie która przykręcona jest na dwa wkręty w rozporowe kołki obudowy > te urywają się po jej wymontowaniu. Sama taka plastykowa obudowa w ASO kosztuje ponad 250 PLN... Dało się to obejść ale trochę "druciarstwa" czego osobiście nie lubię.
Same boczki po demontażu kołki zostają w drzwiach > taka jest jakość plastyków. W E12 czy w YI nie ma takiego gównianego wykonczenie i w wcale nie mowie  wersji japońskiej..

Gdybym miał cofnąć czas to bym wybrał corollę E12 w benzynie 1.6vvti bo to auto w porównaniu z tym 1.33 to idzie jak przecinak i wcale więcej nie pali. A moc w KM bardzo zbliżona.. 
Żonie ten yaris podoba się, bo w sumie sylwetka wpadająca w oko <polift> ale co z tego jak ona nie tankuje, nie serwisuje i jak teściowa najważniejszy koloro:)) a kolorem przecież się nie jeździ....

:))

Offline RYBA1983

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 435
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: AURIS II HSD+Ya
Odp: Zakup Yarisa
« Odpowiedź #2 dnia: 04 Sierpnia 2021, 17:02:33 »
Ja kilka lat temu kupiłem żonie Y1 z japońskim vinem w max wyposażeniu jakie tylko w 02 roku mogło w im być z motorem 1.3 jeździ jak szatan. Ma 250 tys nalotu i też nigdy nie miał zdanej przygody blacharskiej do tej pory grama rudej szmaty. Ja tam zawsze yarisa polecę super samochodzik. I naprawdę jedyne koszty jakie znim są to filtry olej, i klima raz na rok.

Offline darek60

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1165
Odp: Zakup Yarisa
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Sierpnia 2021, 21:24:37 »
Przez 10 lat miałem Yarisa II 1.4D 90 koni diesla. Przejechałem 180tys bez awarii , i żadnej naprawy. Sprzedałem w marcu tego roku i auto nie miało grama rdzy.
Nie wiem jak można porównywać to auto do corolli ,równie dobrze można porównać do bentleya , każdy co decyduje sie na zakup takiego auta ,chyba ma oczy i widzi co kupuje. 
RAV4 2.5 hybrid

Offline smokofilidanek

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1161
Odp: Zakup Yarisa
« Odpowiedź #4 dnia: 06 Sierpnia 2021, 01:18:59 »
Przez 10 lat miałem Yarisa II 1.4D 90 koni diesla. Przejechałem 180tys bez awarii , i żadnej naprawy. Sprzedałem w marcu tego roku i auto nie miało grama rdzy.
Nie wiem jak można porównywać to auto do corolli ,równie dobrze można porównać do bentleya , każdy co decyduje sie na zakup takiego auta ,chyba ma oczy i widzi co kupuje.

Nie wierzę ze od spodu jak "nie zabezpieczałeś we własnym zakresie" nie miał grama rdzy szczególnie na końcach progów... Z wierzchu każdy jak w oryginale to rdzę ciężko znaleźć - trzeba też wiedzieć gdzie zajrzeć..  Akurat do silnika 1.4 D4D nie mam żadnych zastrzeżeń bo to ten sam silnik co w corolli E12. 180 tys. to żaden przebieg przy 250-300 zaczynają się problemy typu > wtryski/turbo/IC ale nie są to kosmiczne ceny jak niektórzy sądzą..
A porównuję E12 do Yarisa z tytuły ceny.. Yaris II jest droższym samochodem w porównaniu z corollą E12 i tak np. E12 1.6 vvti z końca serii 2007 rok kosztuje 12-16 000 pln , Yaris II z 2009 1,33 kosztuje 16-20 000. Zupełnie inna klasa auta ale z racji na cenę wolę 100 razy corollę  bo Yaris to gówienko:) i nie ma sensu przepłacać. TYLE ODE MNIE:) Mam porównanie więc wiem co piszę .


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl