Arst nie brnij. Dyskutujesz już tylko z fanboyami, którzy nigdy nie siedzieli za kierownicą np. Forestera XT.
Masz rację Kolego, bo za chwilę będę musiał udowadniać, że nie jestem wielbłądem...
Arst szkoda ze nie poszedles 3 lata temu w camry. troche bardziej spelnila by oczekiwania. duzo nizej srodek ciezkosci, da sie nawet gwint do zawieszenia dokupic jak komus za miekko.
Niestety, jak zamawialiśmy RAVkę w Arvalu 3 lata temu, to jeszcze nie było nowej Camry w ofercie (RAV4 5gen też jeszcze nie było).
to jest po prostu moda ale jakby miesiac pojezdzili kombi segmentu d a potem suvem przez meisiac to bardzo duza grupa potem wzielaby te kombi. suvy sa duze z wyglada budza postrach na ulicy przez co wzbudzaja respekt. niektorzy tego potrzebuja.
jest oczywiscie tez spora grupa ludzi ktorzy doceniaja wlasciwe walory suvow a wiec wygode wsiadania, komfort przemieszczania spokojnego. duzy przeswit, ustawnosc wnetrza. ale mysle ze ilosc kupujacych suvy jest duzo wieksza niz wlasnie ta grupa. spora czesc wlasnie kieruje sie moda choc takiego auta nie potrzebuje i auto kombi klasy d spelniloby zalozenia duzo lepiej.
no jest jak jest. zyjemy w dziwnych czasach zaklamania rzeczywistosci i jednostka tego nie zmieni.
Dokładnie tak samo uważam. My wzięliśmy Toyotę trochę na przekór, trochę też pewnie ulegliśmy modzie (zwłaszcza żona mi głowę suszyła, ja optowałem za Mondeo lub Passerati kombi) doskonale wiedząc na co się piszemy po jazdach próbnych, ale z drugiej strony chcieliśmy sami się przekonać jak sprawdza się takie auto na codzień, że może akurat się spodoba przez te 3 lata (mi się nie spodobało, ale żona nawet lubiła jeździć RAVką - co mnie jakoś nie dziwi, bo co widzę RAVkę na ulicach Szczecina to jakieś 9/10 jest prowadzone przez kobiety).
To nie był zły samochód, ale dla rodziny 2+2 w tym budżecie są po prostu lepsze auta na rynku. Zwłaszcza, jeśli to ma być główne/jedyne auto, a nie drugie/trzecie w domu.
No ale najwyraźniej nie za bardzo można tu wylewać takie przemyślenia, bo gdy jedni twierdzą, że RAV4 prowadzi się świetnie i wcale się nie buja - a ja odpisuję, że znam auta prowadzące się lepiej (w tym SUVy), to drudzy zaraz się oburzają, że co ja porównuję RAV4 do aut sportowych. I nagle się okazuje, że się nie znam na motoryzacji, że nie wiedziałem co biorę, że nie umiem prowadzić SUVa. Paranoja!
Proponuję niektórym wyjąć kijek z 4 liter i czasem zdjąć klapki z oczu tojociarza.