Jechałem dziś za taką Corolla, co chwilę rano się świeciły i gasły światła mijania. To jakiś chory pomysł z tym automatem...
Nie zauważyłem takich efektów. Wydaje mi się że system ma odpowiednią histerezę, czyli próg zgaszenia jest wyższy niż załączenia, co zabezpiecza przed wielokrotnym przełączaniem.
Ale zdarzają się wiadukty co 100 m czy inne obiekty.
Moim zdaniem za szybko się załączają światła główne jak jeszcze widno.
Powinia być większa swoboda w ustawieniach czułości czujnika oraz dodatkowo powinno się ustawiać opóźnienie załączania w sekundach np od 1-5 s.
Przykład codziennie przejeżdżam Corolla z prędkością 100+ rano (już prawie całkiem widno - auto jedzie na światłach dziennych) pod wiaduktem o długości ok. 40m (przejście dla zwierząt) i mimo że się ściemni na ok. 2s to światła główne się załączają żeby za 2s się wyłączyć.
W Aurisie na Auto jak ustawiłem czułość czujnika jak najmniejsza to się zazwyczaj nie zdążyły załączyć.
Gdyby było ustawienia opóźnienia np. 3s to by się światła niepotrzebnie nie załączały.