O tym gameboyu to w sumie wcześniej nie słyszałem, ale śmierdzi mi tu jakaś bajeczka? Wedle technicznych reguł, nie wystarczy sam odczyt sygnału wysyłanego przez samochód. To jest proces i musi być skopiowana cała komunikacja kluczyka z samochodem aż do uruchomienia silnika. A to oznacza że gameboy (jeżeli umie kopiować) przez ten czas musiałby być niecały metr od kluczyka i samochodu. Kradzież na walizkę to również przechwycenie tej komunikacji i to w czasie rzeczywistym
Gdyby to było takie proste, to raczej świat wyglądałby dziś inaczej. Dwie walizki i co najmniej dwie osoby miałoby zastąpić to urządzenie? I dostępne tylko w Bułgarii? A kto zaprojektował, wyprodukował i zaimplementował procesory? Takie urządzenie to jest wysokiej klasy produkt, odporny na wszystko. A nie takie badziewie jak to na obrazkach z googla.
Jak widzę, google bazuje właściwie na jednym filmiku o rzekomej podróży do Bułgarii. Marna prowokacja.