Potwierdzam możliwość dużych przebiegów na tarczach i klockach. Mam przejechane 165kkm. Poprzednie klocki wymienione przy 120kkm. Tarcze oryginalne i wciąż dobre. Sam dużo robię przy aucie, więc co dwa lata zdejmuję tarcze, czyszczę i przemalowuję srebrzanką (nie w całości). Kontroluję korozję tarczy i piast w miejscu ich styku. To ważne, bo korozja w tym miejscu oddziałowuje na symetrię tarczy i potem wszystko szybciej się ściera i pulsuje. To tego wszystkiego doprowadziłem do perfekcji hamowanie silnikiem, obowiązkowo z przygazówką przed redukcją. Potrafię, jak potrzeba, wbijać trójkę z szóstki bez najmniejszych szarpnięć. Normalnie 4 z 6. Powinni tego uczyć na kursach. Wielu kierowców nieumiejętnie hamuje silnikiem ze szkodą dla podzespołów (poduszki silnika i inne mechaniczne przeniesienia napędu).