Witam, jestem po 3 próbie pomiaru akumulatora która znowu się nie powiodła przez zawieszenie się aplikacji w telefonie 3 krotnie w tym trzeci raz na jakieś 10s przed końcem testu czyli uruchomienia silnika w okolicy 41% więc uznałem że z tych dwóch coś sensownego już uda mi się skleić.
Dla formaności; Yaris 3 2016r 80tys. km.

Dysk googla:
https://drive.google.com/file/d/1I5Fli29YCIMwT_p2nGSc0JlYLumC-PDP/viewDrugi pomiar był prawie 2x dłuższy więc adekwatnie rozciągnąłem wykres (+ prawie minutowa przerwa na crash apki). Generalnie wydaje mi się że bateria jest w bdb stanie, napięcia opadają równo a delty są małe. Pobór prądu to radio + światła + przeciwmgłowe przednie + wentylator na 4/7 czyli ok. 430W. O ok. 21:37:30 (pod koniec 1 pomiaru, widać lekki spadek w napięciach) przypomniało mi się o ogrzewaniu lusterek i tylnej szyby więc dobiłem do 600W.
Po pierwsze jakiej pojemności fabrycznie jest tam akumulator? W jednym miejscu znalazłem informacje o 990Wh, w innym że napięcie znamionowe to 144V co daje ok 6,87Ah i statystyki 1 pomiaru wskazujące na 6,23Ah by się z grubsza zgadzały no ale 3Ah z drugiego pomiaru...
No i po drugie te procenty; dlaczego tak drastycznie spadają pod koniec? Czerwoną kreską zaznaczyłem też w których momentach na ekranie znikały te "bary" naładowania. Przez pół testu było 7/8, pozostałe 40% testu to 6/8 i na sam koniec w niecałe dwie minuty spadało do 5/8, 4/8, 3/8 i 2/8. Tak też to się zachowuje w trakcie normalnej jazdy, praktycznie non stop naładowanie wskazuje 6/8 i jedynie przy dłuższych korkach pod koniec szybko to leci w dół.
Mi to wygląda jak by po prostu była wymagana jakaś kalibracja baterii... ktoś ma jakieś doświadczenia w tej kwestii, swoje pomiary itp? Nie byłem w stanie w necie znaleźć jakichś pomiarów tego Yarisa.
Pozdrawiam