Sprzedaj tą Toyotę i kup coś co pozwoli ci normalnie funkcjonować zamiast życia w ciągłym strachu o stan naładowania akumulatora 12V.
Ojej! To nie aż tak! Nie żyję w strachu ani trochę, auto nowe, kompletnie nie martwię się w tej chwili o aku. Pytałem tak na przyszłość i na wszelki wypadek, bo przecież kiedyś stanę przed dylematem padniętego aku. Obecnej Toyoty nie sprzedam, bo dopiero przy tej hybrydzie czuję, że żyję, jeżdżąc sobie komfortowo i na luzie, szczególnie w mieście, co mnie przy poprzednim manualnym Aurisie bardzo stresowało. Dzięki wszystkim za informacje. Nieraz głupie, proste pytania, ale stykając się z czymś po raz pierwszy /hybryda/ nie chcę popełnić jakiegoś głupiego błędu. Mam tu fajnych kolegów, co zawsze pomogą, poradzą, poratują


