Witam
Moje autko to Yaris 1.33 VVT-i rocznik 2012, przebieg troche ponad 120 tys km. Generalnie jestem z niego zadowolony ale ostatnio mam problem. Kostka diagnostyczna nie wykazuje zadnych bledow (sprawdzane aplikacja Obd Mary i OBD Home), z tego co widze nie wisza pod maska zadne kable, nie swieca zadne lampki bledow silnika itp a auto mialo przeglad w sierpniu i wszystko bylo dobrze.
Mianowicie problem to to ze jadac na dowolnym biegu, dodajac gazu silnik wchodzi w wysokie obroty a potem nagle dostaje kopa, chociaz ostatnio tez przydusza. To jest cos takiego ze jade np na 3 biegu, dodam gazu, silnik nagle z 2 tys wchodzi na 4 tys obrotow, sekunda opoznienia a potem auto dostaje kopa i rwie do przodu. Silnik zimny czy cieply, nie ma znaczenia. Obroty na jalowym biegu to ok 700, czasem mam wrazenie ze silnik sie lekko dlawi jakby byl na progu zgasniecia. Lampeczka ktora pokazuje zeby zmienic bieg tez troche wariuje. Przedtem jak jechalem na trzecim biegu 30 mph, ok 50km/h nie swiecila mi zeby zmienic bieg na wyzszy a teraz swieci. Jadac autostrada na 6 biegu ok 70mph, ok 110 km/h pokazywalo mi zeby zmienic bieg na 5ty, a na 5tym zeby na 6ty. Jak na jalowym silniku podnioslem maske to cos dziwnie zargolilo, a moze to sila sugestii, sam nie wiem.
Jeszcze dodam ze od jakiegos czasu silnik jak byl zimny to mial problem z ruszaniem np na skrzyzowaniu, zachowywal sie jakby mial robic kangurka, halasowal jakby kola probowaly zerwac ale nie mialy sily i lomotalo. Zeby ruszyc musialem dodawac duzo gazu i wolniej niz zwykle puszczac sprzeglo.
Co to moze byc? Moze ktos mial taki problem? Z tego co poczytalem w necie to prawdopodobnie cos z doplywem powietrza, moze silniczek krokowy, moze przepustnica, moze sonda lambda a moze cos innego. Bede wdzieczny za podpowiedzi. Auto i tak pojdzie do mechanika ale wolalbym wiedziec na co sie nastawiac ;-)
Pozdrawiam serdecznie i zycze milego wekendu.