Mi tak jeden obiecał w rozmowie telefonicznej. W praktyce, poza przełożeniem kół nic nie zrobił. Dlatego pojechałem do ASO. Pamiętaj, że wulkanizatorzy z regóły programują czujniki. Konkretnie w zamiennikach kodują ten sam numer co mają oryginały. Czyli robią klony. Oryginalne czujniki są "zamknięte" - nie da się tam nic zapisać. Prawidłowa procedura w Corolli to dopisanie czujników do komputera auta. O to się pytaj. Jeśli wulkanizator potrafi się do komputera Corolli podłączyć, to da radę. Pytanie czy warto? Jak już wspomniałem, w ASO to kosztuje 140zł