Decydując się na hybrydę wiedziałem, że będę jej używał do pracy codzień. Ok 70% miasto, 30% trasa. U mnie samochód nigdy nie stoi dłużej jak 2 dni. Oczywiście, żebym miał wyjechać na wczasy i musiał zostawić na 2 tygodnie, to bym zostawił. Może bym poprosił kogoś o 1 uruchomienie w połowie pobytu, a może po prostu odpaliłbym z prostownika po powrocie. Jeżeli samochód ma służyć tylko do wakacyjnych wyjazdów, to inwestowanie w hybrydę nie ma sensu. W ogóle zastanowiłbym się wtedy nad kupnem używanego, sprawdzonego diesla. Wyjdzie taniej.