Krisman nie daj się wciągnąć w dyskusję o wyimaginowanych skomplikowanych ruchach koncernów.
Komuś kto obiecuje Lexusy GX w cenie nowej Rav4. Prawie nówki trzy letnie z przebiegiem 80 tys. km po szkodzie całkowitej. Musisz iść tylko na mały kompromis… będziesz się wstydził podać nr vin

.
Przyczyna w podejściu jest prosta. W Niemczech nikt nie zgłosi roszczenia gwarancyjnego po 10-ciu latach w szrocie po szkodzie całkowitej (złożonym z dwóch lub więcej aut).
Kto kiedykolwiek użytkował sprowadzony szrot ten wie czym się różni od nowego auta.
Więc napraw gwarancyjnych w 10-cio letnich autach, na zachodzie pewnie o połowę mniej.
To jest temat o Warszawskich kradzieżach.
Proponuje założyć osobny wątek o różnicach w traktowaniu klienta przez TME vs. TCE.
Tylko pewnie skończy się tak jak z tym nr vin… dużo doniosłych haseł o globalizacji itp., a konkretów brak.