W sensie, że nie rozumiem co chciałem napisać?
Rozwinę myśl…
Jak ktoś na forum stwierdził, że traktowanie przez Toyotę klienta z Niemiec jest lepsze niż klienta z Polski to od razu został zaatakowany:
- Topoll …Jak będziemy kupować tyle samochodów co Niemcy to i podejście Toyoty się zmieni…
- Firek … Średni wiek auta w Niemczech jest blisko 5 lat mniejszy, niż u nas…
- Ledziu … Trzeba było by to dokładnie sprawdzić bo pewne ruchy koncernów są bardziej skomplikowane…
- Przemor … O co w ogóle się spieracie? Mój Auris HSD przebiegowo ma ponad 26 lat (przy założeniu, że przeciętny Kowalski robi 14tys.km rocznie)…
Słusznie Krisman zauważył, że dyskusja nie ma sensu. Służalczej postawy nie wyplenisz. Ważne, że Toyocie w ogóle chce się sprzedawać samochody w Polsce .
Jak nadal nie rozumiesz to dalsza dyskusja nie ma sensu, bo i tak nie zrozumiesz .
Mi się wydaje, że ty masz jakieś straszne kompleksy. To, że napisałem, że w Niemczech auta użytkuje się krócej, a toyota sprzedaje tam mniej, niż w Polsce, to FAKTY, a fakty wpływają na politykę cenową i marketingową. Jasne, że jest sporo produktów lepszych jakościowo w Niemczech, niż w Polsce, ale zupełnie nie zauważasz, że działa to również w drugą stronę i w Polsce mamy sporo rzeczy lepszych, niż na zachodzie.
Natomiast to, że nie rozumiesz, pisałem propo zamieszania z akcją Lidla. Była taka? Ano była. Polacy kombinowali? Ano kombinowali. Lidl z tego powodu zakończył akcje w Polsce? Zakończył. To są FAKTY. Nikt nie twierdzi, że Ty tak robiłeś i totalnie nie rozumiem czemu ty twierdzisz, że robił to dzejdzej007. On o tym tylko napisał. FAKTEM jest, że tak było.