Nikt a nikt nie widzial ??????
Podzielę się moimi wrażeniami.
Zacznę od pozytywów - auto z zewnątrz rzeczywiście wygląda tak miło, jak na zdjęciach. W środku komfortowo dużo miejsca, również na tylnej kanapie. Oba ekrany są fajne, czytelne, nie lagują (wooow) - chociaż nie było mi dane się tym dłużej pobawić, bo nawet na prostowniku akumulator 12V przymierał po całym dniu

Minusy? Po pierwsze widać w wielu miejscach, że auto nie było projektowane od zera, tylko przerabiane z Corolli. Pod maską bardzo dużo wolnych przestrzeni (owszem, mechanik się ucieszy), a za nadkolami, między blachami wewnętrznymi i zewnętrznymi to niemało bagażu możnaby poupychać :D Tak na oko przód mógłby być spokojnie 15cm krótszy. Za to w bagażniku wyłazi druga strona tego medalu - wąski prześwit między nadkolami, płytki bagażnik z miską wypełnioną głównie styropianowym segregatorem i... akumulator 12V, który jednak nie zmieścił się pod maską.
Czarne wnętrze mnie nie przekonało - nawet mimo odsłoniętego okna dachowego. Ale to kwestia gustu. A plastiki takie... toyotowe.
Bardzo dziwne jest poprowadzenie przewodu HV do napędu tylnej osi - najpierw idzie grzecznie pod podwoziem, następnie wchodzi do "miski" bagażnika i stamtąd dopiero znowu w dół do silnika AWDi. I pewnie przez to przejście nie ma miejsca na koło dojazdowe.
Relingi - bardzo ładne, ale szerokie, pełne, nie wygląda by dało się do nich zamocować cokolwiek uniwersalnego, użytkownicy będą skazani na dedykowane belki Toyoty za worek monet.
Zaglądając w podwozie zauważyłem jeszcze, że auto nie ma płyt maskujących (tych plastikowych). To mam nadzieję tylko przypadłość konkretnego egzemplarza. Dodatkowo bardzo nisko wisiała rura ostatniego tłumika - jak całe podwozie jest od spodu przyjemnie płaskie, to ta rura zabija ok. 8cm prześwitu! Też mam nadzieję, że w seryjnych tak nie będzie.
Minusy jednak mi nie przesłaniają plusów - bagażnik, mimo że od środka jest mniejszy niż by się wydawało, wciąż prezentuje się lepiej niż w konkurencyjnych modelach (np. Kia Sportage). Siedzi się wygodnie, wysoko, widoczność świetna. Naprawdę szkoda, że nie ma możliwości się przejechać chociaż kółka po parkingu.
A - na plus jeszcze doradcy, którzy jeżdżą z tą wystawą. Można z nimi sensownie porozmawiać bez marketingowej papki.