to są praktyki wszystkich salonów samochodowych.
proszę Cię. Nie wmawiaj mi, że w każdym salonie w Polsce leją szklankę paliwa do baku. Bo, to, że w fabryce leją tak jak napisałeś to jest prawda. No i to nie ja pisałem o specjalnych przepisach odnośnie przewozu 500 litrów paliwa, bo takich ilości salonom nie są potrzebne.
No i druga sprawa, co na to komputer pokładowy, bo powinien komunikować RANGE- 0 km. Wyobraź sobie, że odbiór następuje ok godziny 17-stej, salon po chwili zamknięty. Laweta to pryszcz. W ramach Assistance przywiozą samo paliwo, ale dlaczego brak paliwa doprowadza do konieczności pakowani auta na lawetę i wiezienie do ASO ? Przecież takie sytuację, rzadko bo rzadko, ale się zdarzyć mogą.
Jak sobie wyobrażasz przetrzymywanie paliwa w ASO ?
a jak sobie wyobrażasz, że klient przywiezie w butelce, czy w kanistrze paliwo do salonu, bo odbiera nowy samochód ? Jak dla mnie to mogą podjechać tym samochodem pod dystrybutor na stację i wlać 1 litr paliwa. Nie wszędzie będzie stacja w zasięgu 10 km. A może jeszcze powiesz, że folię sobie mam sam pozdzierać z samochodu, bo pracownik może uledz wypadkowi przy tej czynności.
I, żeby nie było niedomówień, to dotyczy każdego sprzedawcy samochodów.