W tym samym czasie konfigurowałem CC i karoqa.
Cena wyszła właściwie identyczna. Różnica kilku tysięcy jest do zniwelowania w negocjacjach (mówię, że chce kupić to auto, ale konkurencja daje 3-4k mniej - to jak najbardziej działa).
Wyposażenie? Przewaga karoqa to matrixy, podgrzewana przednia szyba i bezdotykowy bagażnik. Przewaga toyoty to lepszy pakiet "autonomicznej" jazdy, ciut lepsze systemy bezpeiczeństwa ogólnie, trochę lepsze kamery 360 ze względu na większy ekran i ciut lepszą jakość, elektryczny fotel kierowcy (moja konfiguracja karoqa tego nie miała). Pomijając matrixy, wyposażenie właściwie można uznać za identyczne. Biorąc pod uwagę, że cena karoqa w takiej konfiguracji jest ciut wyższa, można dla uproszczenia powiedzieć, żę wyposażenie i cena są identyczne.
Napęd? Pojemnosć i moc identyczne. Hybryda to hybryda. Ktoś lubi, ktoś nie, ale na pewno jest to droższy mechanizm. Na pewno jest też bardiej niezawodny. Nie ma sprzęgła do wymiany (mnóstwo osób na forum skody pisze o konieczności wymiany dwóch sprzęgieł w DSG po 30-40k km). Hamulce w hybrydach (jeśli ktoś umie jeździć) właściwie się nie zużywają. Do tego jeszcze takie rzeczy jak rozrusznik itp. No napęd to istotna przewaga toyoty. Skrzynia? Co kto lubi. Spalanie? Toyota - miasto 5-6, autostrada 7-8, wioski - 4-5. Skoda - miasto 9-12, autostrada 8-10, wioski - 6-7. Średnio trzeba liczyć 2,5 l mniej w toyocie, co przy 100k km daje przy obecnej cenie paliwa 15-20 k różnicy. A to sprawia, że toyota staje się tańsza.
Wykończenie? Ok, karoq ma lepsze, chociaż plastiki nie są jakieś dużo bardziej miękkie niż w toyocie. Obydwa samochody są wykonane przeciętnie/ok. Lekka przewaga skody
Funkcjonalność? Przewaga skody, ale nie ma co się rozwodzić, bo to jest trudno mierzalne. Bagażnik w rzeczywistości w skodzie wcale nie jest aż o tyle większy od cc niż na papierze. W obydwu autach rodziny 2+2 się odnajdą, jeśli nie potrzebują super komfortu
4x4? Niby tradycyjny napęd intuicyjnie lepszy, ale szybciej się popsuje + podobno jest dużo wolniejszy jeśli chodzi o reakcję. Moim zdaniem remis.
Ogólna niezawodność? W forach toyoty mamy narzekania na wyciszenie, wykończenie, a jakiekolwiek tematy dotyczące usterek mechanicznych pojawiają się dopiero w przypadku aut kilkunastoletnich. Każde forum skody to kilkaset tematów usterek różnego rodzaju, nawet w autach kilkuletnich.
Podsumowanie: Toyota, biorąc pod uwagę zużycie paliwa, jest do 20k tańsza niż karoq w tej samej konfiguracji. Cenę karoqa tłumaczy lepsze wykończenie. Moim zdaniem natomiast lepsze wykończenie jest kosztem trwałości. Jest duża szansa, że toyota za kadencji kupującego nie popsuje się w żadnym zakresie i nie będzie trzeba wymienić nawet klocków. W karoqu prawie jak w banku mamy wymianę dwóch sprzęgieł DSG oraz hamulców. No i teraz tylko pytanie, co kto woli
Z napędem o takiej mocy, z taką wielkością, z takim wyposażeniem, 4x4 nie ma moim zdaniem w tej cenie żadnej konkurencji.
Jeśli ktoś chce zapłacić mniej, dostanie jeszcze gorzej wykończone i z przestarzałym wyposażeniem suzuki.
Jeśli ktoś może zapłacić więcej, niech przygotuje dodatkowe 30-40k (plus różnice w cenie serwisu) i bierze lexusa, glb, x1, xc40 (te auta wcale nie są super niezawodne).
Jeśli ktoś chce "prestiżu" kosztem wyposażenia i napędu, niech kupuje w cenie katalogowej CC marki premium z trzycylindrowymi silnikami i bez dość podstawowych elementów wypsoażenia (czasem w mercedesie czy czymś trzeba dopłacić nawet za składanie tylnej kanapy).