Chyba muszę odszczekać swoje słowa odnośnie GAP. Wygląda na to , że przy obecnych podwyżkach cen samochodów jest on bez sensu. Dzisiaj z ciekawości wszedłem na konfigurator mojego samochodu i doznałem szoku. Samochód który zamówiłem równo rok temu i odebrałem w lipcu w cenie 255tys.zł i na tą kwotę mam GAP, obecnie musiałbym zapłacić 305 tys., z odbiorem za rok bez gwarancji ceny. Czyli kilka tys. zł wyrzuciłem w błoto. W obecnej sytuacji GAP miałby sens, jeżeli by zapewniał rewaloryzację ceny fakturowej.