Na wstępie, nikt nikogo do niczego nie zmusza, to głębsza prezentacja punktu widzenia, w oparciu o doświadczenia. Tym którzy nie chcą się zagłębiać, podziękuję i proszę o nie przeszkadzanie. Tych którzy chcą się czegoś więcej dowiedzieć, zapraszam. Wątek ten jest jednym z miliona, nie jest nachalną reklamą, każdy może czytać i pisać zawsze gdzie indziej. Dlatego wszelkie insynuacje o jakimś czegoś narzucaniu, nie mają tu racji bytu i podstaw.
Oczywiście można polegać na marketingu, na jakichś zapisach, bo szwagier coś mówi, bo inni coś piszą, bo na ucho jest lepiej itp. itd. Ale tak naprawdę, aby potwierdzić coś samemu sobie, wypada zrobić podstawową pierwiastkową analizę oleju. Tutaj takie prawidłowe podejście osoby, która planuje auto na lata. Prawidłowe podejście do ASO interwału 30kkm, skoro tyle zrobi tym autem w 2 lata, a za kolejny rok koniec gwarancji.
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/pierwsza-wymiana-oleju-przy-jakim-przebiegu.1642/post-99873 Oczywiście taka analiza nie powie wszystkiego, bo choćby nie widać w niej tego co w oleju niemetaliczne.
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/zwiazki-chemiczne-itp-niewidoczne-w-typowej-analizie-przy-pomocy-icp.1228/#post-38971https://sj.umg.edu.pl/sites/default/files/ZN244.pdfAle z drugiej strony widać więcej, poza odczuciami na ucho i bo ktoś coś mówi/pisze. Nikt nie jest w stanie stwierdzić dokładniej, co z olejem dzieje się w naszym silniku i jak nasze warunki na niego wpływają. Taka analiza jest wyrocznią dla danego przypadku, choćby ten sam silnik był, to będzie inna osoba i inne warunki. Ale powtarzalność, tendencje w iluś przypadkach mogą na coś wskazywać. Ogólny wpływ warunków na olej, też mimo wszystko można wyłapać. Tutaj takie abc czytania analiz.
https://www-oil--club-ru.translate.goog/faq-po-laboratornym-analizam/?_x_tr_sl=auto&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=ajax,nv,elemTak naprawdę dzięki takiej analizie, nie dowiemy się o jakości oleju, a dowiemy się jak olej znosi nasze warunki. Dowiemy się też jaki najlepszy by był interwał na danym oleju w naszych warunkach. Kompozycja oleju to wielowymiarowa walka o parametry, które stroją nierzadko w opozycji do siebie dlatego wielka sztuką jest skomponować dobry olej. Dowiemy się też czegoś o stanie silnika, czy sypie metalem czy nie. Oraz możemy porównać wyniki kontra analiza nowego oleju, czy dane w kartach. Chodzi o większe różnice, bo takie będą zastanawiające, wobec danych nowego oleju.
Początkowo miałem robić analizy różnych olei, by zobaczyć który "lepszy". Ale z czasem okazało się, że to nierealne. Pomiędzy olejami w jednej lepkości i normie, nie ma prawa być wielkich różnic, bo każda norma ma swoje ramki i producent musi się tego trzymać. Oczywiście są normy mniej i więcej wymagające, oraz takie które do nowszych aut nie pasują i odwrotnie też. Podobnie z aprobatami producenckimi, mają swoje wymagania, producent oleju musi je spełnić i jeszcze zapłacić za możliwość ich umieszczania na produkcie. Co jednocześnie nie wyklucza, że dany silnik może się bardziej "polubić" z tym lub innym olejem. Omijam w tym oleje z najniższej półki, bo są wyższe tanie oleje z potwierdzonym składem, a najlepiej trzymać się środka. Wtedy cena/jakość powinna być na najlepszym poziomie kompromisu. Trzymając się odpowiednich interwałów, może dla niektórych przesadnie krótkich. Obecnie robię analizy w celu sprawdzenia, jak dane warunki wpływają na ilość paliwa/wody w oleju i spadek lepkości. Cel jest taki, by do strikte warunków miasta dodać coś co zapewni małą lub zerową ilość paliwa/wody w oleju. Bo w tym względzie i miejscu nie ma hermetycznego silnika, gdzie paliwo nie dojdzie do oleju. Konstrukcje warunkują, czy może być tego więcej czy mniej w danych warunkach. Tak jak nie ma silnika, który nie weźmie kszty oleju, tak nie ma silnika, który nie dopuści jakiejś ilości paliwa do oleju. Zawsze ten poziom się zmienia, ubywa, przybywa, a chodzi o to by nie następowała degradacja lepkościowa, a raczej prostowanie w tym oleju.
To warunki mają wpływ na to czy powinniśmy szukać lepszych baz w oleju, czy to jest zasadne, czy przesada. Olejów strikte PAO już prawie nie ma, nie każdemu taki potrzebny i nie każdy silnik z takim się polubi. Czasy mamy takie, że większość to HC bo skoro przechodzi testy, a jest taniej to producenci w to idą. Nikt do oleju brylantów nie wsypie, tu raczej chodzi o dobrze dobrane proporcje, skład, odpowiednie substancje, które stworzą dobrze działającą całość. Tym bardziej w obecnym czasie sztucznej inflacji, producenci jeszcze szybciej zrewidują swoje produkty. Tak więc trzeba się z tym pogodzić, że PAO to będzie tyci procentowy dodatek dla poprawy parametrów. Są oleje oparte o spore ilości GTL, które jest coś lepsze od HC i bliższe PAO. Ale są też miksy, HC+GTL+PAO+estry. Jednak mi wychodzi taka zależność, w złych warunkach dobry czy gorszy olej odpuści podobnie, tak w lepszych warunkach obydwa przetrwają zbliżenie. Typowo miasto to najgorsze warunki, mieszane najlepsze, a same trasy nie są złe, ale wymagające co do oleju. W przypadku miasta można stosować tańszy i częściej wymiana, w przypadku mieszanym i tras, warto się bardziej pochylić nad wyborem i dokładniej ustalić odpowiedni interwał.
Prezentacja auta.
Jak wiadomo, posiadam auto Toyota Auris II , 2013r , 1.6 , 132KM , 1ZR-FAE. Stan licznika od początku posiadania = 49700km. Auto z DE, obydwojga poprzedników dzieliła odległość 20km, pierwszy mieszkał na wsi, drugi w podmiejskiej dzielnicy, a wszystko to w obrębie tego samego miasta. Serwisy były coroczne i zawsze warunkował je rok, a nie ilość km.
1. 10607km = 1 rok.
2. 8197km = 1 rok.
3. 7843km = 1 rok.
4. 4153km = 1 rok i 1mc.
5. 9549km = 11mc.
6. 10451km = 1 rok i 8mc.
Wszystkie były wykonane w jednym ASO, gdzie od początku lali TGMO 5W30, a ostatni był Premium Fuel Economy. W tym ASO zapytani, nie widzieli problemu z tego powodu, kontra zalecenia 0W20 i odpisali o braku powodu do zmiany na 0W20, bo 5W30 adekwatny. Patrząc pod i przez korek, silnik wygląda od środka czysto metalicznie, zero jakiegoś lakieru koloru brąz czy żółty.
Pierwsza Analiza.

Wykonana z przypadku, w celu zapoznania się z procesem. Akurat był koniec roku z olejem Royal Purple 5W30 API SN PLUS 1 DEXOS APPROVED GEN 2. Początkowo nie miałem go badać, ani dalej kupować/stosować, bo jest za drogi, u nas mało znany, okazało się że to zwykłe HC i to bez ich synerleka. Ale po czasie stwierdziłem, że warto było by zrobić tego akurat oleju analizę, bo zdobyte doświadczenie zaprocentuje przy analizach na których bardziej będzie mi zależało.
Dane:
Olej był z 2019r, kupowany bezpośrednio u polskiego dystrybutora firmy Innochem. Rok w silniku, od grudnia do grudnia. Przed zalaniem do silnika nie była stosowana płukanka postojowa. Wielkość interwału w dniu pobrania próbki 7863km, co dziennie daje jakieś 22km. W tym czasie ubytek wyniósł 345ml. W silniku był olej solo, natomiast do paliwa użyłem:
AR6900p-max, 2 x 50ml ,na dwa baki paliwa i AR6400p-max, 1 x 400ml ,na jeden bak paliwa.
Warunki:
98% miasto, raczej lekka noga, czasem mała traska, styl eco, brak wysokich obrotów. Ogólnie tras jak na lekarstwo, by nie powiedzieć wcale. Ze względu na oddech po DPF w VW i Covid, 8mc latałem praktycznie tylko tam gdzie musiałem. Potem od zastosowania w 3 baki dodatków do paliwa i zdziwienia ile to ten silnik pali (8.5), zacząłem wyciągać km by to posprawdzać. Czyli 8mc specyfika, tam i z powrotem, dalej 4mc już lepiej, na miasto a po wszystkim dodatkowo 7-10km droga pod miastem i 70km/h. Dzięki temu styl eco jazdy wszedł mi w krew, bo zauważyłem spore różnice i dostrzegłem co robić aby średnia była niska, (tempomat, wcześniejsze odpuszczanie gazu, nie rozpędzanie się nadmierne, jednostajna jazda, zmiana biegów ze wskazaniem). Skutek był taki, że z początku 8.5l/100km średnia spadła na 7, a obecnie już jest normą 6.3. Po prostu po jakichś kawałkach na mieście, pięknie konserwuje średnią jeden nie za długi jednostajny odcinek drogi.
Druga analiza.

Dane:
Olej Specol Gold 5W30 Standards API:SN,SM,CF ACEA:A3/B3, A3/B4. Nie posiada aprobat producenckich, spełnia nieliczne. Kupiony w pewnym miejscu. W silniku był od grudnia do lipca, czyli 7mc. Poprzedzony płukanką postojową AR2820 na 15 min. Długość interwału 7169km. Ubytek oleju w czasie interwału to 220ml. Brak dodatku w oleju i paliwie.
Warunki:
87% miasto + 13% trasy, bo na 7.169km, tras było 900km, jazda normalna, styl eco, bardzo sporadycznie wyższe obroty i prędkości pow. 100km/h. Dalej wyciągałem km, średnia dzienna wyszła 35km, co po przeliczeniu daje 30km normalnie i 5km z tras. Trasy to taki dodatek, przeważnie w okolicy 100km, jazda ciągła po drodze krajowej, zgodnie z przepisami, czyli maks 90km/h ew. + 10. Dodałem takie trasy, by zobaczyć jak to wpłynie na ilość paliwa i wody w oleju. W takim przypadku chodzi o dogrzanie oleju i silnika, aby te substancje szybciej odparowywały. Nie chodzi tu o butowanie, bo większość aut w takich warunkach bardziej podlewa silnik paliwem. To ma być jak z ciastem, nie za niska temp. bo zakalec, nie za wysoka bo się przypali. Dokładnie temp. robocza środka, kiedy paliwo szybciej i w ogóle ma szansę ulecieć. Z wodą może być gorzej, bo emulguje i znowu spływa do oleju, ale jak są odpowiednie warunki, to redukcja jakaś nastąpi. Wartości pospadały następująco, paliwo z 2.7% na 1%, a woda z 0.2% na 0.1%. W pierwszym wypadku redukcja prawie o 2/3, w drugim 1/2.
Zgodnie z informacją od specjalisty, po przeliczeniu ilości paliwa i wody w próbce x cały olej. W pierwszej analizie w całym oleju było 109.35ml paliwa i 8.10ml wody. A w drugiej po zmodyfikowaniu nieco warunków, paliwa było 40.5ml, a wody 4.05ml. W pierwszej kwasowość oleju już była na równi z możliwościami oleju w neutralizacji pochodnych po spalaniu mieszanki. W drugiej był jeszcze duży zapas, można powiedzieć lekki spadek. Co do lepkości, w pierwszej zrobił się już górny 5W20, co Toyocie nie zaszkodzi, ale jednak klasa w dół. Co mogło by być w kontekście 0W20, nawet nie chcę wiedzieć. W drugiej lepkość oleju wygląda jak w nowym. Zastosowanie płukanki postojowej powoduje, że stare jakieś ilości choćby Fe nie wpływają na wynik, w pierwszej 16ppm,a w drugiej już tylko 7ppm.
Oczywiście są różnice, pierwszy olej był w silniku rok a drugi 7mc, różnica w ilości zimnych startów, ale tak naprawdę bardziej się liczą roboczogodziny oleju, a nie dni czy mc. Za czasu pierwszego oleju zastosowałem dodatki do paliwa, ale według specjalisty z Archoil, one nie miały wpływu na ilość paliwa w oleju.
Kolejna analiza, będzie inny olej 5W30, oraz nieco inne warunki, cel ten sam.