Witam.
Jako, że to mój pierwszy post w grupie Toyociarzy chciałbym wszystkich serdecznie przywitać

Zawitałem tutaj ponieważ mam dość dziwny problem.
Dokładnie 28 października miałem do zrobienia dłuższą trasę, był to też pierwszy przymrozek tej jesieni. Auto chodziło trochę ciężko, ale stwierdziłem, że poczekam, może temperatura. W trasie okazało się, że nadspodziewanie szybko kurczy się zasięg, było do zrobienia koło 700km więc przy pełnym baku w obie strony powinno auto przejechać bez problemu. Musiałem jednak dotankować. Styl jazdy ten sam, 120-130 z tempomatem.
Od tamtego czasu pojawiły się problemy:
1. Auto pali więcej. Realne spalanie do tego dnia wynosiło 5.5-5.6l liczone przy tankowaniu. Potem stopniowo rosło do 5.9l potem 6.7l, teraz wyjdzie podobnie.
2. Auto traci temperaturę (wg wskaźnika). Do pracy mam 11km. Bywa, że przy temperaturze otoczenia koło zera stojąc przy ostatnich światłach przed parkingiem wskaźnik temp. spada w okolice niebieskiego pola. Zdarza się, że z dmuchawy nie doświadczam ciepłego powietrza więc w aucie jest zimno.
3. Utrzymanie stałej prędkości pedałem gazu graniczy z cudem. Jeśli się uda, przy niskim prędkościach (20-60kmh) spalanie wg wskaźnika chwilowego jest kosmiczne. Toczę się 40kmh a auto ciągnie 20l/100km. Jeśli jadę z takimi samymi prędkościami na tempomacie problem znika.
Ogólnie kwestia trzymania w ryzach spalania między pedałem a tempomatem występuje przy każdej prędkości, w niskich jednak ten rozdźwięk jest najbardziej zauważalny.
Wg ASO samochód jest w pełni sprawny. 4 godziny był na testach, termostat ponoć działa poprawnie.
Różnice spalania wynikają z warunków atmosferycznych, utrata temperatury silnika to nie jest żaden problem, w zasadzie to go wymyśliłem.
Tłumaczenie, że do 28 października robiłem autem bez wysiłku 780km na jednym tankowaniu, a potem jeśli przejadę 630km to już jest dobrze nie stanowi wg serwisu problemu, bo pewnie mam cięższą nogę.
Może ktoś z Was miał problemy tego typu w tym modelu, albo w hybrydzie w ogóle?
Zastanawiam się nad diagnostyką w niezależnym serwisie.
Na namiar jakiegoś rzetelnego serwisu Toyoty poza ASO w Warszawie też będę wdzięczny.