Ostatnio, po przelocie na S przy chyba -3C, po powrocie sprawdziłem i na chłodnicę jednak poszedł w jakimś stopniu ciepły płyn. Wystarczy dodać, czy zasadne jest aby tymi dolnymi wlotami, jak chłodnica tego nie potrzebuje, leciało zimno i studziło zbędnie silnik. A dalej, jest wiele przykładów, że coś na zegarach a po sprawdzeniu z choćby sterowników to nie to samo. Nie zawsze jak skazówka płynu jest w tym miejscu, oznacza że płyn ma 90C. Relacja temp. płynu/oleju nie jest 1:1, wręcz oleju jest niżej. Myślę, że zastawienie dołu, przy nie pracującej chłodnicy, może skutkować lepszymi warunkami dla silnika i oleju. Tym bardziej w mieście. Oczywiście nie ma co przesadzać, ale w zimie jest sens, tym bardziej w mrozy. Klimat nam się zmienia, może to złe porównanie, ale wystarczy sięgnąć pamięcią ile to kiedyś Nysek, Żuków i innych coś takiego miało i to na całym wlocie. Uważam, że warto sprawdzić i zobaczyć różnice.
Ludzie mają inne problemy niż w punkt ustawianie auta. Takie czasy, komu by się chciało wychodzić, sprawdzać i może ponownie odpalać auto. Z tymi odbojami na parkingu jest tak samo jak z szerokością miejsc do parkowania. Wjechać tak, a jak wyjść, chyba kufrem albo szyberdachem. No ale większość nie patrzy wali i z głowy. No i inaczej szura się po betonie, a po gumie.
Krisman.
Nie prowokuj.
Czekam na wyjaśniające wątpliwości foto z centrali, tylko zapomnieli załączyć.

No ale ciekawa jak jedno foto wszystko wyjaśni.

Co do linku, my będziemy mieli ręczną, a Opel automatyczną. Kluczowe słowa "dopływem powietrza chłodzącego komorę silnika" , " gdy zapotrzebowanie na chłodzenie jest najmniejsze." Oszczędności paliwa pomijalne, tym bardziej jak sezonowe stosowanie, niczym do 2,5% pomiędzy A5/B5 vs A3/B4.