Niestety wcześniej nie odpisali raz, tym razem już odpisali, ale totalna plama i zero.

"Informujemy, że przedstawiliśmy już Panu nasze stanowisko w tej sprawie. Niestety nie jesteśmy w stanie bardziej Panu pomóc."
Odpisałem znowu, ale zapędzili się w kozi róg i nic już nie mogą powiedzieć. Bo tak naprawdę pozostało im zaznaczyć TAK/NIE.

Podsumowując:
Wszystko świadczy, nawet ich rysunek, że standardowo produkcja była bez hokeja. Ba nawet te co mają go fizycznie, to w papierach już go nie widać. Czyli tylko my i to tylko fizycznie w EU, mamy przyjemność oglądać hokeja. A to na 99% jest jednoznaczne z tym, że jakieś inne przepisy w EU to wymusiły. W związku z tym, musiały być robione jakieś badania z i bez hokeja. No bo wszelkie wytyczne muszą się opierać na liczbach, ich różnicach. Centrala informuje, że demontaż może dać przynajmniej dwa ujemne efekty. Ale nie wyjaśnia dlaczego na innych rynkach tym się nikt nie przejmował. Przesłali rysunek z opisem i nawet opisu nie potrafią wyjaśnić. Co lepiej ta osłona pomaga chłodzić i w jaki sposób polepsza bezpieczeństwo pieszych. Bo o aero wspomnieli i dodali spalanie. Wygląda to na kosmetyczne różnice z czy bez hokeja, które w eksploatacji nie mają znaczenia, a które pozwoliły swobodnie wejść na EU.
Nie spodziewam się odpowiedzi, lub rewelacji. Ale teraz w odpowiedzi ubrałem to w mocniejszy przekaz. Napisałem o tym co sam twierdzę, że producenci po cichu bardziej ryzykują mieniem klienta, niż im samym to się wydaje i to wszystko wobec jakichś przepisów/ norm. Zapytałem też, czy o taki przekaz idący w świat im chodzi. Tajne przez poufne, a klient królik.

Co mnie tam przepisy, czy homologacja, to nie DPF, jutro zwalam.
