Pany i panewki. Pokusiłem się o małe podsumowanie. Za pozycję wyjściową przyjąłem najtańsze wersje Corolli sedan. Wg cennika na 2023: hybryda 1.8-118900 zł, a benzyna 1.5 103900. Czyli różnica w zakupie to 15.000 zł. Spalanie(przyjąłem najniższe katalogowe): hybryda 4,4 l/100, benzyna 5,7 l/100. Czyli różnica to 1,3 l/100 co przekłada się na 8,84 zł/100km(wg średniej ceny benzyny). Po rozwiązaniu małego równania z jedną niewiadomą wyszło mi, że aby zwrócił się koszt zakupu musiałbym zrobić 169.683 km. No dobra, ktoś powie, że przy odsprzedaży wezmę więcej-ale do licha przy zakupie też dam więcej, więc ten argument do mnie nie przemawia. Tym bardziej, że ja bym się zastanowił nad zakupem hybrydy z przebiegiem 169 tys. km. No dobra, ktoś powie, że eksploatacja jest tańsza. Czyli mam rozumieć, że silnik 1.8 jest bezobsługowy i nie lejemy oleju i nie zmieniamy filtrów? No dobra, ktoś napisał, że klocki hamulcowe się mniej zużyją. No to ile tych klocków trzeba zmienić po przejechaniu 169 tys. km aby odczuć to namacalnie? No dobra, znalazłem jeden argument za, który do mnie przemawia-osiągi czyli 0-100 km: hybryda 9,3, a benzyna 12,1 czyli 2,8 sek na korzyść hybrydy. I ewentualnie skrzynia biegów, choć tu są zdania podzielone. Wnioski pozostawiam kolegom i koleżankom.
I jeszcze mała dygresja n/t diesla, że tylko do ciężarówek, że głośny itp. Jak myślicie dlaczego diesel tylko do ciężarówek? No bo palą mało! Jeździłem zarówno dieslami jak i benzynowymi silnikami i żaden nawet nie zbliżył się do spalania diesla. Dla porównania weźmy 2-litrowe silniki benzyny i diesla w Passacie. Jeden w mieście spali ok. 10 l/100, a drugi ok. 7 l/100. Na trasie jeden spali ok. 7 l/100, a drugi ok. 5 l/100. No, teraz można wieszać na mnie psy.