Do tego właśnie dążę by zostać na 16". Po dzisiejszym kontakcie z salonem napisałem oficjalne zapytanie do ubezpieczyciela z błogosławieństwem dealera. Zobaczymy co odpiszą. Wole dmuchać na zimne niż później pluć sobie w brodę, a chciałbym mieć to na piśmie.
Wracają jednak do głównego tematu tego wątku to jestem użytkownikiem tego silnika od początku sierpnia br. Przejechałem nim póki co 2 tys. km. Przesiadka nastąpiła z Volvo S40 2.0D 136 KM. Wcześniej BMW e46 320D i Opel Vectra B 1.6 16V.
Na początku było dziwnie. Nawet rzekłbym, że dziwacznie. Ostatnia benzyna jaką się poruszałem to była wspomniana Vectra B 1.6 16V. Później już tylko diesel.
Dzisiaj już sprawa wygląda dużo lepiej. Przyzwyczaiłem się (prawie) do tego silnika.
Niestety w salonach nie mieli takiej wersji na testy. Padło, więc na manual.
Generalnie ten silnik nie jest zły. W jeździe miejskiej radzi sobie poprawnie. Wiadomo, tam wszyscy jedziemy równo.
W trasie brakuje mi turbiny w pewnych momentach, np. podczas włączenia się do ruchu lub wyprzedzania. Zapominam o tym, że tutaj by ta kareta jechała trzeba robić redukcję biegów, ale jak już nabierze prędkości to nie mam większych zastrzeżeń. Tak, mam wersję z manualem. Do dzisiaj bije się z myślami czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby jednak wziąć automat ze względu na to, iż większość tras robię po mieście. Raz lub dwa razy w miesiącu wyjeżdżam w trasę.
Praca silnika jest specyficzna, ale czy to przeszkadza w kabinie? Mi nie.
Miałem wybór, brać wersję z silnikiem 1.5 (wyprzedaż 2022) i mieć go od ręki czy czekać na hybrydę 1.8 w sedanie 8-12 miesięcy i to bez gwarancji ceny.
W przyszłości, gdy rynek dostaw wróci do normalności może spróbuje hybrydy. Póki co jestem zadowolony z wyboru.