Ok, to jest ten moment że postanowiłem napisać króciutki referat

przejechaliśmy z żoną ok 4,5 tys km, średnie spalanie wynosi 5,22l (z 10 tankowań i zmierzonej odległości 3954km). Dużo. Ale... no właśnie.
Zaczynając od początku; jakim kierowcą jesteś, agresywnym, dynamicznym i szybkim czy spokojnym, cichym i powiedzmy... zrelaksowanym podczas jazdy? Jeśli tym pierwszym to odradzam hybrydę. Auto przez swoją specyfikę przy takiej jeździe po prostu pali dużo a atuty hybrydy odczujesz tylko przy parkowaniu i staniu w korku/na światłach a to trochę mało. Silnik spalinowy ma zaledwie 75KM co widać w spalaniu jeżdżąc szybciej (powiedzmy >90km/h) i po prostu przyśpieszając. Jak spokojnym i nie denerwuje Cię jazda po drogach pozamiejskich z prędkościami 80-90km/h a w mieście powiedzmy 30-55km/h to super. Dynamika przy rozpędzaniu, spokój w trakcie jazdy i przewidywalność w zwalnianiu tu zdecydowanie zaowocują.
Ja dodatkowo jestem gadżeciarzem, lubię oglądać w HybridAssistancie jak te kilowaty chodzą pomiędzy jednostka spalinową, elektryczną a akumulatorem itp

także lubię śledzić te informacje jak hamuję i czy nie za mocno, temperatury akumulatora i silnika bo mają duże znaczenie no i orientacyjne spalanie choć apka nieco je zawyża, możliwe że przez nieco za wolne odczyty danych po OBD2.
Wracając do spalania to bardzo duże znaczenie ma temperatura po pierwsze silnika; ten "gaśnie" dopiero przy 40C lub 50C (oczywiście to temp. płynu chłodzącego), nie wiem od czego to zależne ale chyba od temp zewnętrznej. Jazda w trybie Eko nieco pomaga bo klimatyzacja działa na niższych biegach wolniej nagrzewając kabinę ale jednocześnie wolniej wychładzając silnik i pozwalając na dłuższe jazdy w trybie ev, tryb ten chyba przyśpiesza też wyłączanie silnika spalinowego, na normalu gasł od 50C w górę a na eko już od 40 w górę. Tu teraz rodzi się pytanie; na jakich odcinkach Ty będziesz jeździł. Ja mieszkam "niestety" w za małym mieście, przy mrozach zanim silnik osiągał te 50C to z żoną często zdążyliśmy już być na miejscu docelowym mając spalanie powiedzmy 8l ale jeśli w krótkim czasie już na rozgrzanym silniku jechaliśmy gdzieś dalej to już bez problemu dało się zejść w okolice 4-4,5l o ile na dworze było powiedzmy 5-10C. To samo jest z jazdą pozamiejską, tu dochodzi kolejny problem a mianowicie ta 3 generacja HSD. Tutaj silnik spalinowy nie gaśnie powyżej 70km/h (licznikowo 75) czyli przy szybszej jeździe i odpuszczeniu gazu cały czas "kręcący" się silnik jest kotwicą dla auta "marnującą" 1,5kW energii. Druga sprawa przy śniegu, mrozie i krętych wąskich drogach często silnik się wyłącza + przejeżdżanie przez wioski i wraca problem... temperatury. Bywa że pod koniec wioski silnik znowu spada do temp. ok. 50C więc znowu kilka km minie zanim silnik osiągnie temp. roboczą a nie daj pojawi się druga wioska to znowu przy wolnej jeździe silnik się odpali tylko dlatego żeby się nagrzać i jak ma gdzie to trochę podładować ale jak nie ma to chodzi i pali dużo marnując mnóstwo energii

Brzmi to skomplikowanie ale w praktyce w takich warunkach wyciągałem 4,2-4,6l.
No i przechodząc dalej; bardzo ważna jest temp akumulatora bo determinuje ona z jaką mocą akumulator może przyjmować i oddawać energię. Minimum jest to chyba ok. 7kW a co to znaczy? Auto nie przyśpiesza na "prądzie" tak jak powinno i co ważniejsze; nie hamuje. Jak jest mróz, wszystko zmrożone to silnik w takim "idle" ładuje (jak jest miejsce) ok 5kW w akumulator więc na hamowanie silnikiem zostaje powiedzmy 2kW a to jest tyle co nic więc energia się marnuje a auto hamuje klockami i tarczami. Idealną temp. dla akumulatora są okolice 29C; wtedy osiąga swoje maksymalne parametry czyli 17,5kW przyjmowania energii i 15kW oddawania energii. Od 36C w górę załącza się chłodzenie akumulatora.
To teraz kilka statystyk z podróży: trasa Pomorze-Śląsk trochę drogami wąskimi i leśnymi a reszta autostrada 95km/h (licznikowo 100) na tempomacie dała 4,72l natomiast powrót z prędkością 105km/h ale już bez dróg leśnych, prawie do końca autostradą dała spalanie 5,32l. Spalania na trasie ok 60km głównie drogi pozamiejskie to wspomniane wyżej 4,2-4,6l.
Średnie spalanie komputera zaniża wynik do 0,1l a z HA zawyża o ok. 0,2l.
Podsumowując; hybrydy bardzo nie lubią się z zimą przez to że muszą nam grzać tyłki wykorzystując do tego silnik spalinowy. Można też jeździć z wyłączonym nawiewem, wtedy problemu nie ma

ale rzadko kiedy jest na tyle ciepło na zewnątrz żeby się nie parowało... Póki co czekamy na cieplejsze dni bo widać w tym aucie bardzo duży potencjał na niskie spalania, póki co cały czas trwa walka o temperaturę płynu chłodniczego ;p
Trochę chaotycznie, w razie pytań to śmiało
