Autor Wątek: Yaris za 30-33 tysięcy  (Przeczytany 1853 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline BartexXx310

  • Prawie Toyot
  • Wiadomości: 2
  • Samochód:: Alfa Romeo 147
Yaris za 30-33 tysięcy
« dnia: 17 Stycznia 2022, 22:42:12 »
Witam wszystkich

Obecnie od 8 lat jeżdżę Alfa romeo 147 i powoli zastanawiam się nad zmianą samochodu.
Mój budżet to 30-33 tysięcy zł.
Mieszkam w aglomeracji Warszawskiej i obecnie miesięcznie jeżdżę 1000-1200 km.
Głównie to dojazd do pracy oraz jazda po mieście, może raz w miesiącu gdzieś dalej w trasę.
Jeździłem Alfo przez ostatnie 8 lat i dlatego chciałbym jeździć obecnie czymś bardziej niezawodnym.
Chciałbym żeby mój kolejny samochód posłużył mi wiele lat i był mało awaryjny.
Dlatego myślałem nad Toyotą Yaris z silnikiem 1.3/1.5 + LPG  (albo diesel) i rocznik koło 2015.
Jestem totalnym laikiem w tej dziedzinie.
Proszę doradźcie mi, na co mogę liczyć za takie pieniądze oraz jaki silnik byłby odpowiedni do mojej jazdy.
Również byłbym wdzięczny za informacje na co zwrócić informacje przy kupnie Toyoty Yaris.


Offline mechu

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5251
  • Płeć: Mężczyzna
    • Meszyński Car Audio
Odp: Yaris za 30-33 tysięcy
« Odpowiedź #1 dnia: 18 Stycznia 2022, 10:14:55 »
Jedyny silnik który dobrze znosi gaz to 1.8.
Pancerny był też 1.3 (nie 1.33) ale tam masz płytki i regulacja zaworów nie jest przyjemna.
Diesla w dobrym stanie ze swiecą można szukac - przeważnie poflotowe z nalotem 200+

Offline atom

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 298
Odp: Yaris za 30-33 tysięcy
« Odpowiedź #2 dnia: 18 Stycznia 2022, 10:47:49 »
Może hybrydę 1.5 znajdziesz? Myślę, że ma sens. Z pewnością dokładnie trzeba sprawdzić podwozie wybranego egzemplarza pod kątem korozji.
Corolla SD 1.8 GR Sport

Offline mechu

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5251
  • Płeć: Mężczyzna
    • Meszyński Car Audio
Odp: Yaris za 30-33 tysięcy
« Odpowiedź #3 dnia: 18 Stycznia 2022, 12:46:00 »
hybryda to nie ten budżet.

Offline Radomadre

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 100
Odp: Yaris za 30-33 tysięcy
« Odpowiedź #4 dnia: 18 Stycznia 2022, 13:26:29 »
Jedyny silnik który dobrze znosi gaz to 1.8.
Pancerny był też 1.3 (nie 1.33) ale tam masz płytki i regulacja zaworów nie jest przyjemna.
Diesla w dobrym stanie ze swiecą można szukac - przeważnie poflotowe z nalotem 200+
Zrobiłem właśnie swoim Yarkiem 1,33 129 tys km na samym gazie, całość już ma ponad 221 tys, ani złotówka nie dołożona, jedynie wymiany filtrów co 10 tys km.

Offline atom

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 298
Odp: Yaris za 30-33 tysięcy
« Odpowiedź #5 dnia: 18 Stycznia 2022, 13:51:38 »
hybryda to nie ten budżet.

Pewnie faktycznie budżet trochę mały na hybrydę, ale warto poszukać. Tym bardziej jeśli ma to być auto na długo. Poniżej pierwsze lepsze ogłoszenie z OLX.
https://www.olx.pl/d/oferta/toyota-yaris-hybryda-106-tys-przebieg-CID5-IDNrEVV.html
Corolla SD 1.8 GR Sport

Offline Ari93

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 258
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: RAV4 AWD-i 2020
Odp: Yaris za 30-33 tysięcy
« Odpowiedź #6 dnia: 18 Stycznia 2022, 14:30:27 »
Generalnie polecam hybrydę ale w takiej cenie... chyba że nagle staniały 20-30% przez 3 miesiące. Jeśli auto ma być na długo to imo absolutnie nie szukać w najtańszych ogłoszeniach.

Offline BartexXx310

  • Prawie Toyot
  • Wiadomości: 2
  • Samochód:: Alfa Romeo 147
Odp: Yaris za 30-33 tysięcy
« Odpowiedź #7 dnia: 18 Stycznia 2022, 17:04:35 »
Bardzo dziękuje wszystkim za komentarze i opinie.
Nie ukrywam że też zastanawiałem się nad hybrydą i mógłbym na hybrydę budżet delikatnie zwiększyć, lecz czy one rzeczywiście mniej palą niż zwykłe benzyniaki? Jakie macie osobiste doświadczenia z hybrydą Yarisa?
Bo według raportu z autocentrum znaczącej różnicy nie ma.

Offline ledziu

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2574
Odp: Yaris za 30-33 tysięcy
« Odpowiedź #8 dnia: 19 Stycznia 2022, 07:57:02 »
Bardzo dziękuje wszystkim za komentarze i opinie.
Nie ukrywam że też zastanawiałem się nad hybrydą i mógłbym na hybrydę budżet delikatnie zwiększyć, lecz czy one rzeczywiście mniej palą niż zwykłe benzyniaki? Jakie macie osobiste doświadczenia z hybrydą Yarisa?
Bo według raportu z autocentrum znaczącej różnicy nie ma.


Spalanie masz na ostatnim miejscu jest jeszcze jakość jazdy i trwałość hybryd. Więc sprawdż ile kosztuje Yaris automat i Yaris hybryd. Ile obie opcje palą i trwałość 1,33 + mmt (o ile się nie mylę) vs hybryd.

P.s.

Jeździłem trochę mmt i lepiej nie gadać.

Offline atom

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 298
Odp: Yaris za 30-33 tysięcy
« Odpowiedź #9 dnia: 19 Stycznia 2022, 08:08:02 »
Ja bym dodał jeszcze jeden argument przemawiający za hybrydą. Jeśli auto będzie w dobrym stanie, to po kilku latach jazdy nadal sprzedasz je za dobre pieniądze z przysłowiowym "pocałowaniem ręki". Nawet spory przebieg nie działa tak odstraszająco na kupujących jak w tradycyjnych samochodach - zwłaszcza małych.
Corolla SD 1.8 GR Sport

Offline Ari93

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 258
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: RAV4 AWD-i 2020
Odp: Yaris za 30-33 tysięcy
« Odpowiedź #10 dnia: 20 Stycznia 2022, 14:02:43 »
Ok, to jest ten moment że postanowiłem napisać króciutki referat ;)
przejechaliśmy z żoną ok 4,5 tys km, średnie spalanie wynosi 5,22l (z 10 tankowań i zmierzonej odległości 3954km). Dużo. Ale... no właśnie.
Zaczynając od początku; jakim kierowcą jesteś, agresywnym, dynamicznym i szybkim czy spokojnym, cichym i powiedzmy... zrelaksowanym podczas jazdy? Jeśli tym pierwszym to odradzam hybrydę. Auto przez swoją specyfikę przy takiej jeździe po prostu pali dużo a atuty hybrydy odczujesz tylko przy parkowaniu i staniu w korku/na światłach a to trochę mało. Silnik spalinowy ma zaledwie 75KM co widać w spalaniu jeżdżąc szybciej (powiedzmy >90km/h) i po prostu przyśpieszając. Jak spokojnym i nie denerwuje Cię jazda po drogach pozamiejskich z prędkościami 80-90km/h a w mieście powiedzmy 30-55km/h to super. Dynamika przy rozpędzaniu, spokój w trakcie jazdy i przewidywalność w zwalnianiu tu zdecydowanie zaowocują.
Ja dodatkowo jestem gadżeciarzem, lubię oglądać w HybridAssistancie jak te kilowaty chodzą pomiędzy jednostka spalinową, elektryczną a akumulatorem itp ;) także lubię śledzić te informacje jak hamuję i czy nie za mocno, temperatury akumulatora i silnika bo mają duże znaczenie no i orientacyjne spalanie choć apka nieco je zawyża, możliwe że przez nieco za wolne odczyty danych po OBD2.
Wracając do spalania to bardzo duże znaczenie ma temperatura po pierwsze silnika; ten "gaśnie" dopiero przy 40C lub 50C (oczywiście to temp. płynu chłodzącego), nie wiem od czego to zależne ale chyba od temp zewnętrznej. Jazda w trybie Eko nieco pomaga bo klimatyzacja działa na niższych biegach wolniej nagrzewając kabinę ale jednocześnie wolniej wychładzając silnik i pozwalając na dłuższe jazdy w trybie ev, tryb ten chyba przyśpiesza też wyłączanie silnika spalinowego, na normalu gasł od 50C w górę a na eko już od 40 w górę. Tu teraz rodzi się pytanie; na jakich odcinkach Ty będziesz jeździł. Ja mieszkam "niestety" w za małym mieście, przy mrozach zanim silnik osiągał te 50C to z żoną często zdążyliśmy już być na miejscu docelowym mając spalanie powiedzmy 8l ale jeśli w krótkim czasie już na rozgrzanym silniku jechaliśmy gdzieś dalej to już bez problemu dało się zejść w okolice 4-4,5l o ile na dworze było powiedzmy 5-10C. To samo jest z jazdą pozamiejską, tu dochodzi kolejny problem a mianowicie ta 3 generacja HSD. Tutaj silnik spalinowy nie gaśnie powyżej 70km/h (licznikowo 75) czyli przy szybszej jeździe i odpuszczeniu gazu cały czas "kręcący" się silnik jest kotwicą dla auta "marnującą" 1,5kW energii. Druga sprawa przy śniegu, mrozie i krętych wąskich drogach często silnik się wyłącza + przejeżdżanie przez wioski i wraca problem... temperatury. Bywa że pod koniec wioski silnik znowu spada do temp. ok. 50C więc znowu kilka km minie zanim silnik osiągnie temp. roboczą a nie daj pojawi się druga wioska to znowu przy wolnej jeździe silnik się odpali tylko dlatego żeby się nagrzać i jak ma gdzie to trochę podładować ale jak nie ma to chodzi i pali dużo marnując mnóstwo energii ;) Brzmi to skomplikowanie ale w praktyce w takich warunkach wyciągałem 4,2-4,6l.
No i przechodząc dalej; bardzo ważna jest temp akumulatora bo determinuje ona z jaką mocą akumulator może przyjmować i oddawać energię. Minimum jest to chyba ok. 7kW a co to znaczy? Auto nie przyśpiesza na "prądzie" tak jak powinno i co ważniejsze; nie hamuje. Jak jest mróz, wszystko zmrożone to silnik w takim "idle" ładuje (jak jest miejsce) ok 5kW w akumulator więc na hamowanie silnikiem zostaje powiedzmy 2kW a to jest tyle co nic więc energia się marnuje a auto hamuje klockami i tarczami. Idealną temp. dla akumulatora są okolice 29C; wtedy osiąga swoje maksymalne parametry czyli 17,5kW przyjmowania energii i 15kW oddawania energii. Od 36C w górę załącza się chłodzenie akumulatora.

To teraz kilka statystyk z podróży: trasa Pomorze-Śląsk trochę drogami wąskimi i leśnymi a reszta autostrada 95km/h (licznikowo 100) na tempomacie dała 4,72l natomiast powrót z prędkością 105km/h ale już bez dróg leśnych, prawie do końca autostradą dała spalanie 5,32l. Spalania na trasie ok 60km głównie drogi pozamiejskie to wspomniane wyżej 4,2-4,6l.
Średnie spalanie komputera zaniża wynik do 0,1l a z HA zawyża o ok. 0,2l.

Podsumowując; hybrydy bardzo nie lubią się z zimą przez to że muszą nam grzać tyłki wykorzystując do tego silnik spalinowy. Można też jeździć z wyłączonym nawiewem, wtedy problemu nie ma ;) ale rzadko kiedy jest na tyle ciepło na zewnątrz żeby się nie parowało... Póki co czekamy na cieplejsze dni bo widać w tym aucie bardzo duży potencjał na niskie spalania, póki co cały czas trwa walka o temperaturę płynu chłodniczego ;p
Trochę chaotycznie, w razie pytań to śmiało ;)


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl