Rodzice mają w aucie od 11 lat składane lusterka, przetrwało każdą zimę, w tym po - 30, duże opady śniegu w Austrii i Włoszech i gołoledź taką, że musiałem drzwi traktować odmrazaczem. Nadal działają, jedynie czasem lusterko potrafi "wyskoczyć", trzeba je wtedy na stawić ręcznie do pozycji, w której jest silniczek i nic się nie dzieje
Ja nie twierdzę, że każdemu musi się zepsuć, bo to zależy od sytuacji, np. w dzień może padać śnieg i topić się, a w nocy złapie silny mróz i czasem może tak mocno przyłapać, że napęd nie wytrzyma.
Ja np. parkuję pod wiatą i raczej nie mam ryzyka, że tak się stanie ale w pracy parking jest pod gołym niebem i różne sytuacje się zdarzają. Ktoś inny parkuje w domu i w biurze w garażu podziemnym - nic mu nie będzie mechanizm jest suchy i nie ma ryzyka, że coś przyłapie.
Podobnie jest z szybami i wycieraczkami. Gdy auto jest zmrożone lepiej szyb nie otwierać i gdy na szybie śnieg lepiej wycieraczek nie uruchamiać.
Ja po prostu w zimie nie używam opcji auto w lusterkach, nie pozostawiam wycieraczek na pozycji auto i nie otwieram szyb gdy auto jest zmrożone.
Jeśli uważasz inaczej. Twoja sprawa.