Sam nakładam i sprawia mi to dużo funu, mimo, że już nakładałem w ciągu 1,5 roku 3x wosk, a jest to 4-12h pracy...
Mycie, usuwanie mocnych zaburdzeń (aceton i inne pomysły (tar/glue remove), glinka (dotychczas soft99, teraz kupię matę wielorazową lub rękawicę), domycie, przegląd, suszenie (ręczniki), wosk (fusso 1yr), docieranie (ręcznie), plastiki (jakiś detailer - zużywam badziew, który nic nie daje oprócz efektu na tydzień).
Auto wygląda dobrze, a ma już 25kkm. Folie - ble, nie wiem po co, bardziej folie nakleiłbym na 8-10 letnie auto, by wyglądało ciekawie, a nie na nowe, by ochronić je na przyszłość.
Ceramika też mnie nie urządza, szkoda czasu i kasy.
A teraz błogi czas - zima - niczym się nie martwię, auto myję co kilka miesięcy

.