Czyli Relax przestaje być atrakcyjny, chyba że w okresie 8-10 lat 
To jak każde ubezpieczenie, płacisz za spokój.
Kwestia zarządzanie ryzykiem, dla Toyoty się opłaca, ponieważ chroni elementy które rzadziej ulegają awariom. Tym niemniej jak do awarii dojdzie to jej koszty mogą być spore...
Pytanie, kto spośród użytkowników jest wygrany?
Ten kto za gwarancję zapłaci ale nic się nie stanie?
Czy ten, który za gwarancję zapłaci i mu się coś kosztownego wysypie (co Relax pokryje)?