Nie wiem , stary dziadyga jestem, ale nawet Polonez po 2 mies. stania na mrozie odpalał.
Tylko Poldolot nie był podłączony na stałe do internetu :D
Widzę, że jesteś tak spolegliwy jak nasz Prezydent w sprawie zbrodni na Wołyniu. Nawet tych samych słów używasz.
Nie oglądam TV i unikam polityki jak mogę więc jest mi z tego powodu wszystko jedno. Uważam, że mieszanie polityki do forum motoryzacyjnego jest niewłaściwe, ale to nie ja ustalam tu zasady

widać można skoro użytkownik o takim stażu sobie na to pozwala. Pozwól jednak że nie będę brnąć w te regiony bo jest to dla mnie zwyczajnie niesmaczne.
Lider niezawodności , dobre sobie.
Może to kwestia indywidualnych preferencji ale osobiście wolę problemy które potencjalnie zgłaszają ludzie w Toyocie niż te które widziałem w innych markach. Nawet ten nieszczęsny akumulator można łatwo powiększyć choćby do 45Ah jak już się gwarancja skończy. To jesteśmy w stanie względnie łatwo zrobić samodzielnie, w przeciwieństwie do, nie wiem, problemów ze skrzynią, problemów z silnikiem itd.
To, że dzisiejsza motoryzacja to przepłacony paździerz ubrany w nutki ekologii z doklejonymi ledami, chyba widzą wszyscy. Jak ktoś liczy, że dzisiejsza Toyota to ta sama którą kupił 20 lat temu, to, heh, zapraszam do zejścia na ziemię. Żadna marka w dzisiejszych czasach nie gwarantuje bezawaryjności. Nie mówię, że mi się to podoba. Po prostu tak jest. Ale Toyota nigdy nie była marką premium.
Nie sądzicie, że jakby problem był bardzo nagminny, to te dziesiątki tysięcy zarejestrowanych hybryd Toyoty zalegałoby na lawetach pod ASO? Bardzo współczuję osobom którym się to trafiło. Zdaję sobie sprawę, że mnie też może to spotkać. Ale dopóki problem nie będzie dotyczyć znakomitej większości sprzedanych aut, to centrala nic z tym nie zrobi. Więc jedyne co możemy to zgłaszać problemy i bezlitośnie zajmować czas w ASO na naprawienie takiej pierdoły. Albo można sprzedać auto (pójdzie od ręki) i mieć problem z głowy
