Katalogi nie nadążają, bo wydaje mi się, że one bazują na średniej z kilku lat, żeby ceny były realniejsze. To chwilowy problem, który za rok czy 2 się wyrówna. Poza tym - zawsze możesz ubezpieczyć na więcej (w granicach widełek). To też nie jest do końca tak, że ubezpieczalnie zaniżają wartość auta, bo to wpływa z kolei na wartość składki (choć niektóre tak robią, żeby ich oferta wydawała się atrakcyjna - dlatego przy AC nie można patrzeć głównie na cenę)