Autko odebrane,małżonka oczywiście zachwycona nowym X.Parę słów skreślę o tym nowym maluchu.Co mnie na dzień dobry ukuło,to koło dojazdowe do Aygo kosztuje 1000 zł a za koło zapasowe do nowego Lexusa RX 450h AWD trzeba zapłacić tylko 700 zł.Jeszcze słowo o tym nieszczęsnym kole,w nowym X zwyczajnie zrezygnowano z wnęki na koło w podłodze bagażnika,jest tylko malutkie zagłębienie na zestaw naprawczy koła.,czyli jak ktoś zdecyduje się na to nieszczęsne koło dojazdowe to pojemność bagażnika dramatycznie się zmniejszy,żeby była jasność nie mówię o wersji z JBL gdzie z automatu bagażnik jest zmniejszony.
Z pozytywnych spostrzeżeń to,że w bezpośrednim porównaniu do poprzednika nowe Aygo,wg mnie jest prawie w każdym punkcie lepszym autkiem,wręcz masakruje poprzednika.Począwszy od wyciszenia,które zauważamy praktycznie od pierwszego przejechanego metra,przestrzeni z przodu,wygody przy wsiadaniu,świetna widoczność,większy bagażnik(bez koła i JBL),manewrowanie na parkingu,tłumienie nierówności duży progres,wszystkie systemy bezpieczeństwa i komfortu są świetne,bezprzewodowy Android Auto Apple Carplay sprawdza się wyśmienicie,panel klimatyzacji automatycznej też na duży plus,zastosowane plastyki na +,a na dźwięku zamykania drzwi kończąc (w poprzedniku koszmarek).
Relacja ze spalania,trochę później po przepaleniu baku beny.