Dzięki za info, uspokoiłeś mnie trochę... Chociaż przyznam że to niezły bandytyzm, że koncern przetrzymuje Twoje opłacone i zarejestrowane, oraz z racji na przepisy ubezpieczone auto, ot tak sobie, bo mogą... I prawie miesiac minął bez możliwości korzystania z samochodu, mimo zapłacania sporej kwoty...wydatków. Dobrze ze mam jeszcze alternatywny środek lokomocji... chociaż z racji na aure na jednosladzie jest coraz mniej przyjemnie.
Szczerze gdybym wiedział że to tak będzie wyglądać, to bym się nie zdecydował na zakup auta u Toyoty, tak traktować klienta... dla mnie, jeśli tylko gwarancja nie zmusi, to stopa więcej nie postanie w autoryzowanym salonie toyoty. Pierwszy i ostatni zakup auta tej marki...