Jeśli nie ma w ASO nauczonego pracownika, to zrobi mu to serwisant importera, który co jakiś czas (1x na miesiąc?) do nich przyjeżdża. W takim przypadku umówią go na konkretny dzień (tak było że mną). Więc proszę, nie wpisuj się w trend tego forum, że Toyoty to auta do doopy, a autoryzowane serwisy jeszcze gorsze.