Dziwna sprawa z tymi czujnikami ciśnienia i nie tylko. Ni stąd ni z owąd zaczął mi się świecić czujnik po wymianie na letnie koła (samemu) ale nie tak od razu ale po tygodniu i przejechaniu kilkuset km. Zrobiłem to co w instrukcji (między zegarami) ale nie ma żadnego potwierdzenia na ekranie tak jakby nie działało. Ale odczekałem te 15 minut i o dziwo zgasło. Co to tak długo robi? Podejrzewam, że idzie przez GSM do Internetu i Internetem do jakiegoś operatora Toyoty (mam włączoną usługę sieciową) który przyklepuje co tam się ustawi. Podobnie z radarem (aktywny tempomat) - zniknął w mocno deszczowy dzień w trasie, deszcz zelżał a radaru nie ma. Coś tam potem doczytałem, że musi złapać GSM żeby z powrotem włączyć. Po co mu GSM? I tak samo było z zanikiem czujników parkowania po odłączeniu aku - w garażu stał tydzień i odpalony wciąż zgłaszał brak czujników. Gdy tylko wyjechałem z garażu, za chwilę wszystkie działały. O czym to świadczy? Ano o tym, że moje alarmy świecą gdzieś jeszcze i ktoś ma dostęp do mojego komputera samochodowego.