W UE Camry raczej poniosła porażkę. Tzn nie trafiła do grupy docelowej i nie stała się autem prezesów niższego szczebla czy flotowym, a nawet w wielu krajach nie ma jej w sprzedaży. Przedstawiciele handlowi również raczej nie docenili niskiego spalania i niewygórowanej ceny.
O ile ja lubię swój samochód, to brak europejskiego "śladu" jest dla mnie sporym minusem. Nie chcę porównywać z wiodącymi europejskimi markami, ale nawet drzwi ładniej zamykają się w europejskim Yarisie. Nie wspomnę o nowych produkcjach KIA, bo to moim zdaniem powoli robi się inna liga, nawet wobec europejskich Toyot. Mam wrażenie, że ktoś rano się obudził i zdecydował o sprzedaży Camry w Europie. Generalnie potencjalny problem widzę taki, że za kilka lat będzie problem ze z odsprzedażą za cenę godną używanej Toyoty.
Pomijam kwestię sedana, bagażnika dachowego i przyczepy, ale sama fraza "Camry" będzie frazą egzotyczną w wyszukiwarkach giełd motoryzacyjnych.
Yaris cross czy Corolla cross... tu rozciągamy nazwę modelu, który bazowo jest doskonale rozpoznawalny. O Camry kiedyś każdy słyszał, ale obecnie niestety mało kto go widział.