Ludzie mają różne opinie a licytowanie się co jest "dziadkowozem" a co nie jest, nie ma sensu bo każdy wybiera sobie samochód wg własnych potrzeb a głównym kryterium jest cena, potem funkcjonalność w kontekście własnych potrzeb.
Jeden "dziadek" będzie jeździł Sandero, inny bmw x6 a najbogatszy dziadek Ferrari.
Szkoda sobie głowę zawracać cudzymi opiniami o swoim samochodzie.