Sprawdziłem dzisiaj z ogranicznikiem, to jest dokładnie to. Co do samego odczucia, działa to tak, że dociskamy gaz do końca i czujemy że już doszedł "do dechy", samochód jedzie sobie jak gdyby nigdy nic, z zadaną prędkością, w tym momencie jak naciśniemy mocniej, "decha" jakby puszcza i schodzi jeszcze kawałek niżej (takie jakby drugie dno) i wtedy też puszcza blokada ogranicznika, zaczynamy ostro przyspieszać. Jak lekko odpuścimy to wraca blokada ale samochód nie hamuje specjalnie mocno, tak jak przy tempomacie tylko raczej toczy się luźno, gaz nie działa aż zwolni do zadanej prędkości. Nie próbowałem się mocno rozpędzać powyżej zadanej więc nie wiem, może jak będzie dużo szybciej to też trochę sam zahamuje.