Autor Wątek: Naprawa czy szkoda całkowita  (Przeczytany 1353 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline cybhhs

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
  • Samochód:: Toyota Yaris
Naprawa czy szkoda całkowita
« dnia: 17 Kwietnia 2022, 23:03:09 »
Hej, dzisiaj miałam sporą stłuczkę - kierowca za mną wjechał mi w tył z dużą prędkością, wina była oczywista. Są święta, więc nie było szans na ogarnięcie tego od razu, a chcę przestać się zamartwiać i zastanawiać - w końcu to było moje pierwsze auto i jednak jest mi go trochę szkoda.
Stąd moje pytanie, chociaż odpowiedzi będą pewnie dość ogólnikowe, to chciałabym się bardziej doinformować tak „na oko” - będzie opłacało się to naprawiać czy lepiej już zacząć szukać czegoś nowego? Na zdjęciach nie wyglada aż tak „tragicznie”, ale pod spodem dzieje się troszkę więcej. Amortyzatory totalnie przekrzywione, wydech wgnieciony, zbiornik silnika też osiadł dość nisko. Nie wiem jeszcze co z podłużnicą (chociaż prawdopodobnie też rozwalona), więc na razie nie biorę jej pod uwagę. Oprócz tego to co widać - zderzak, bagażnik (nie da go się nawet otworzyć, pewnie w środku też jest zmiażdżony), lampy rozwalone, podłoga też zgięta. Na innych forach widziałam, że mniej więcej da się określić co będzie dalej, ale ja mimo wszystko aż tak się na tym nie znam, ale nie mogę przestać o tym myśleć. Może ktoś ma jakiś pomysł, zna się na tym bardziej? (Mam nadzieję, że udało się załączyć zdjęcia, jeśli nie to zaraz spróbuję ponownie)



Offline cybhhs

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
  • Samochód:: Toyota Yaris
Odp: Naprawa czy szkoda całkowita
« Odpowiedź #1 dnia: 17 Kwietnia 2022, 23:04:47 »






Offline surrender

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1082
  • Samochód:: Camry Exec 2020
Odp: Naprawa czy szkoda całkowita
« Odpowiedź #2 dnia: 18 Kwietnia 2022, 11:12:09 »
Rozumiem, że rannych nie było i policja nie była wzywana? Jeżeli chodzi o samą kolizję, to mam nadzieję że masz poprawnie wypełnione oświadczenie podpisane przez sprawcę oraz jego numer telefonu? Dobrze mieć szybkie zdjęcie z miejsca zdarzenia albo świadka. Teraz należy porobić dodatkowe zdjęcia uszkodzeń i drogą online założyć konto na stronie ubezpieczyciela sprawcy, następnie zgłosić szkodę. Będzie to wypełnienie formularza z przekazaniem skanu oświadczenia, dowodu rejestracyjnego i osobistego, zdjęć, skanu faktury za lawetę i co ważne jego numeru telefonu. Następnie ubezpieczyciel sprawcy będzie się z nim kontaktował, celem potwierdzenia zdarzenia. O ile ten nie będzie się wypierał czy robił innych uników, powinno to potrwać tydzień. Jak trafisz na sprawcę świra a nie było policji, to mogą tu być problemy. Następnym krokiem będzie ustalenie wizyty rzeczoznawcy i wycena szkód. Warto mieć ocenę stanu wykonaną przez zaprzyjaźnionego mechanika, bo ona z pewnością będzie odbiegać od wyceny rzeczoznawcy. Wycena szkody to skomplikowany proces, na który wpływ ma zaawansowany wiek auta, ocena i wycena auta przed szkodą, amortyzacja, przeliczniki, czy auto po naprawie zyska na wartości itp. Z powodu małej wartości auta, może zostać orzeczona szkoda całkowita. To będzie najmniej korzystne rozwiązanie, ponieważ prawdopodobnie wartość Twojego wraka zostanie odjęta od wartości auta przed szkodą i dostaniesz niewielkie odszkodowanie.
Jeżeli chodzi to zasadnicze pytanie o sens naprawy, to bez oględzin można jedynie wróżyć. Kluczem tu jest stan sprzed szkody i relatywnie niewielka wartość auta. Czyli czy wcześniej było naprawiane i szpachlowane, czy jest zardzewiałe i sypie się próchno, co się da wyprostować a co trzeba wymienić, co da się kupić używane a co musi być nowe itp.

Offline cybhhs

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
  • Samochód:: Toyota Yaris
Odp: Naprawa czy szkoda całkowita
« Odpowiedź #3 dnia: 18 Kwietnia 2022, 12:13:24 »
Policja była wzywana, chociaż odrobinę tego żałuję? Byłam w szoku i nie wiedziałam co robić, a że jestem młoda i niedoświadczona w tym temacie to pierwszą reakcją było zadzwonienie do taty, bo właśnie wjeżdżałam do niego na podwórko i on załatwiał wszystko. Pani też była roztrzęsiona, strasznie mi jej szkoda, bo to po prostu się zdarza, a przez wzywanie policji dostała jeszcze spory mandat i punkty karne. Rannych nie było, dzisiaj jestem cała obolała, bo jednak zeszła adrenalina i mocno uderzyłam w siedzenie - i to całkiem mocno. W momencie kiedy już zatrzymałam się prawie do zera to drugie auto mnie dogoniło i jadąc jakieś 70km/h uderzyło we mnie bez hamowania, więc jeszcze przepchnęło mnie kilkadziesiąt metrów dalej. Dziwię się, że tylko tak to się skończyło, ale i tak całe szczęście. Widziałam, że pani jest obolała - głównie przez pasy, bo trzymała się w takim miejscu. A wiadomo, ciało i kości już starsze, na pewno mniej wytrzymałe ode mnie. We wtorek muszę zgłosić się na policję po raport/protokół ze zdarzenia i potem na tej podstawie mam się kontaktować dalej. Tylko czy jest szansa, że będzie tam kontakt też do tej kobiety? Chciałabym zapytać jak się czuje, bo mimo wszystko była w gorszej pozycji, a karetki nie chciała.
Jeszcze co do szkody - właśnie to mnie martwi, bo cena rynkowa tej yariski to jakieś 9500 złotych i boję się, że naprawa będzie za droga. Nie chciałabym dostać za ten samochód mniej niż zapłaciłam, szczególnie, że miałam go dopiero od pół roku i nic w nim się nie działo. Jeśli zostanie ustalona szkoda całkowita i suma pieniędzy nie będzie mnie zadowalać, to czy mogę się odwoływać aż do skutku? Czy ma to jakiś sens i czy wszystko dzieje się wtedy w ubezpieczalni, bez sądu?

Offline ghost2255

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 567
  • Samochód:: C-HR II
Odp: Naprawa czy szkoda całkowita
« Odpowiedź #4 dnia: 18 Kwietnia 2022, 14:01:23 »
Poszukaj warsztatu, który podejmie się naprawy i zapytaj o wycenę. Jeśli będzie niższa, niż wartość auta przed szkodą (wartość wg. ubezpieczyciela, a nie cena zakupu), to można robić. Ubezpieczenie pokryje. Chociaż może się sprawa oprzeć o sąd.
Jeśli nie zdecydujesz się na naprawę, to i tak ubezpieczyciel zaproponuje grosze. taka ich rola. Wtedy warto się odwoływać, ew. oddać sprawę do sądu gdy nie uda się nic ugrać. W ostateczności są firmy zajmujące się odzyskiwaniem odszkodowań. Firm jest wiele, ale trzeba uważać, bo dużo z nich tak konstruuje umowy, aby zawsze zyskać, nawet w przypadku przegranej, wtedy płacisz ty. Warto szukać polecanych firm. Można też odsprzedać szkodę, wtedy od razu są pieniądze i można szukać nowego auta.

Offline cybhhs

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
  • Samochód:: Toyota Yaris
Odp: Naprawa czy szkoda całkowita
« Odpowiedź #5 dnia: 18 Kwietnia 2022, 14:12:41 »
Poszukaj warsztatu, który podejmie się naprawy i zapytaj o wycenę. Jeśli będzie niższa, niż wartość auta przed szkodą (wartość wg. ubezpieczyciela, a nie cena zakupu), to można robić. Ubezpieczenie pokryje. Chociaż może się sprawa oprzeć o sąd.
Jeśli nie zdecydujesz się na naprawę, to i tak ubezpieczyciel zaproponuje grosze. taka ich rola. Wtedy warto się odwoływać, ew. oddać sprawę do sądu gdy nie uda się nic ugrać. W ostateczności są firmy zajmujące się odzyskiwaniem odszkodowań. Firm jest wiele, ale trzeba uważać, bo dużo z nich tak konstruuje umowy, aby zawsze zyskać, nawet w przypadku przegranej, wtedy płacisz ty. Warto szukać polecanych firm. Można też odsprzedać szkodę, wtedy od razu są pieniądze i można szukać nowego auta.

A czy jeśli uda się pominąć szkodę całkowitą to mogę uzyskać pieniądze, ale nie naprawiać auta? Bo nie wiem czy będzie miało to większy sens - ja ten samochód bardzo lubię, ale w przyszłości będzie go ciężko sprzedać po takiej stłuczce, nawet jakbym uparła się na naprawę. A wiadomo, że chcę dostać jak najwięcej pieniędzy ile się da (żeby prawie mi się zwrócił) i żeby dało się kupić coś równie sensownego. Tylko czy tak można? Może to zależy od ubezpieczalni? Czy po prostu dają pieniądze i już nie śledzą dalszej historii auta?

Offline ghost2255

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 567
  • Samochód:: C-HR II
Odp: Naprawa czy szkoda całkowita
« Odpowiedź #6 dnia: 18 Kwietnia 2022, 16:04:20 »
Oczywiście, że można wziąć pieniądze i nie naprawiać. Jednak wycena na pewno będzie zaniżona, stąd moje sugestie o sądzie i firmach zajmujących się walką o odszkodowania.
Najważniejsze, to nie podpisywać pisma-oświadczenia o zrzeczeniu się dalszych roszczeń.

Offline surrender

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1082
  • Samochód:: Camry Exec 2020
Odp: Naprawa czy szkoda całkowita
« Odpowiedź #7 dnia: 18 Kwietnia 2022, 17:09:09 »
Przede wszystkim w przypadku naprawy z OC sprawcy, prawdopodobnie masz prawo domagać się bezgotówkowego rozliczenia szkody do wysokości katalogowej wartości samochodu i to jest najlepsza opcja. Wycena naprawy powyżej tej wartości będzie szkoda całkowitą i to jest najgorsza opcja. Wtedy przy wartości katalogowej 9500zł, wartość wraka wycenią na powiedzmy 4000zł i do ręki dostaniesz jedynie 5500zł. Jeżeli likwidator będzie upierał się przy wycenie kosztu naprawy >9500zł, można spróbować zaproponować warsztat który zgłosi kosztorys ubezpieczycielowi <9500zł. Ewentualną różnicę dopłacisz warsztatowi samodzielnie.
Jeżeli wycena naprawy miałaby wynieść powiedzmy 9000zł, to po pierwsze likwidator będzie unikał takiej kalkulacji. A jeżeli taką kalkulację sporządzi, to i tak będzie raczej zaniżona.
« Ostatnia zmiana: 18 Kwietnia 2022, 17:12:19 wysłana przez surrender »


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl