Ja dokładnie tak jak Krisman - 2 kpl kół od dawien dawna. Zimówki w moim terenie i sposobie użytkowania auta muszą być, więc drugi komplet to fabryczne letnie. Tanie takie rozwiązanie nie jest ale i tak najmniejszy potem z tym problem. A mam złe doświadczenia z czasów przekładania opon - zawsze jakieś jaja z wyważeniem, coś gdzieś biło, drgało, kolejki u wulkanizatorów, zarżnięte gwinty śrub lub dokręcone tak że oszaleć można, porysowane felgi . A tak sam sobie spokojnie zmieniam, sam sobie czyszczę i przy okazji przeglądam stan hamulców, ciśnienia, umyję, odczyszczę i w zasadzie to lubię robić, zwłaszcza na wiosnę.