Witam,
jako nowa właścicielka TYC, chciałam się na początek przywitać z Wszystkimi.
Od poczatku marca 2025 posiadam swoja przepiękną nową TYC. Wcześniej jeździłam nissanem juke, więc trochę porownuje do poprzednika. Samochód odebrałam z salonu jako nowy, rok produkcji 2025, nie był używany do prezentacji itp, stan drogomierza wynosił 4 km, ale jest kilka rzeczy, które mnie trochę rozczarowały. Np. spasowanie deski rozdzielczej, konkretnie, tak jakby "żyła swoim życiem". Czytałam, zarówno tu na forum jak i w innych miejscach, że mimo wykorzystania dużej ilości plastików, nie słychać żadnych dziwnych odgłosów, podobnie było w nissanie, plastikowo, ale cicho. A u mnie w toyotce jest kilka miejsc, które "odzywają się".
1. Najbardziej denerwujący jest, jak się okazało SCHOWEK zamykany przed przednim siedzeniem pasażera. Objawia się to tym, że zaczyna rezonansować. Dźwięk taki jakby plastik uderzał o plastik, jak by była gdzieś jakaś luźna plastikowa rzecz, luźna linka w pancerzu, jakiś swobodny kabelek, która drży i stuka o inny plastikowy element. Jak popchnę -docisnę paluszkami ten schowek, to na chwilę przestaje, milknie, po czym ponownie zaczyna drżeć i wydawać dźwięki. Najlepiej jest to słychać, jak w korku samochód się toczy i uruchamia sie silnik spalinowy, żeby podładować baterię trakcyjną, wtedy zaczyna po chwili rezonansować ten schowek. Dzieje się to mimo, że go wypełniłam miękkimi szmatkami z mikrofibry, nic w środku nie jest włożone luźno, wszystko owinięte w pluszowe szmatki, a nadal jest ten dźwięk. Zaglądałam, czy coś jest może za nim, za tym otwieranym schowkiem, co by stukało, w czasie wibracji, nic nie widać. Zwróciłam na to uwagę, praktycznie już na drugi dzień, po odbiorze samochodu z salonu. Czy ktoś z forumowiczów miał podobna sytuację, może jest coś czego ja nie zauważyłam? Czy u Państwa nie było takich problemów?
2. Druga rzecz, to jak samochód stoi na słońcu i deska się nagrzeje, to po ruszeniu samochodem z miejsca parkingowego, za odbudową licznika jakby coś pod deską rozdzielczą zaczyna "pukać", tak jakby jakaś kostka uderzała od spodu, tam gdzie montują w TYC wyświetlacz HUD (u mnie go nie ma). Ale to mniej jest uciążliwe, bo po przejechaniu kilkudziesięciu metrów ustaje.
3. Kolejna sprawa, może dziwnie to zabrzmi, ale na drodze szybkiego ruchu, tak przy prędkości powyżej 100 km/h, na nierównościach, np. przejazd przez łączenie jezdni z mostem, wiaduktem - taka dylatacja, to wtedy w okolicy podsufitki, tam gdzie jest lampka pod sufitem, zaczyna skrzypieć. Czy Państwo też mają takie zjawisko?
Czy ktoś z Forumowiczów miał podobne sytuacje - szczególnie ten schowek mnie zaczyna irytować - i mógłby mi podpowiedzieć, jak sobie z tym poradzić?