Rozumiem, że w kwestii schowków i aranżacji bagażnika jak była cienizna tak dalej jest?
Dla pełnego obrazu - przez 7 lat miałem Corolle HB E12 D4D 110KM - [cenzura] fajnie wspominam to auto. Obecnie 10 rok jeżdżę Skodą Octavią III Liftback 1.8 TSI 180KM.
Na nową Corollę patrzę więc trochę przez sentyment mojej dawnej E12 i bieżące użytkowanie Octavii.
I patrząc przez to, to schowki w Corolli to jakaś porażka. W drzwiach są małe, ledwo butelka 0,5L się mieści i wyciąganie jej jest niewygodne. Miejsce na kubki w tunelu środkowym jest płytkie, schowek przed pasażerem również mały. Bagażnik? Jeździłem kombi, więc nie jest źle, ale uchwyty na torby są niepraktyczne (małe haczyki), więc tak jakby ich nie było. Za to plus za jego dobre oświetlenie.
Haha bo nie był to temat przeglądu 15,30,45kkm
Tu nie wiem, bo moja styczność z serwisem Toyoty skończyła się lata temu. Pamietam tylko, że był cholernie drogi

Co Cię najbardziej rozczarowało w tym aucie i czy zamawiałeś 1.8 czy też 2.0?
Zamówioną mam Corolle TS GR 2.0 + Dynamic, szara z czarnym.
Może najpierw plusy (z mojego punktu widzenia

):
- do miasta auto genialne, bez dwóch zdań - można i depnąć spod świateł, i spokojnie jeździć, jedno i drugie przyjemne (ale tylko po mieście)
- wersja MY23 196KM zdecydowanie lepiej przyspiesza i to daje się odczuć, niż wersja przed liftem 184KM - to moje wrażenia oczywiście, jedną i drugą miałem tylko na weekend
- jest deczko ciszej niż w wersji przed liftem, a praca skrzyni przynajmniej próbuje udawać biegi (podczas przyspieszania obroty nie są już cały czas jednostajne - auto ciutke mniej "wyje")
- nie miałem możliwości tego sprawdzenia, ale jeśli faktycznie z apki będzie można zdalnie włączyć klimę bądź ogrzewanie, to bardzo fajny patent
- ekran w zegarach i ekran radia są wysokiej jakości i wszystko działa mega płynnie, ale ich zawartość to już inna sprawa
Co rozczarowało?
- auto ma wymiary jak Octavia III, rozstaw osi chyba nawet większy, a w środku jest cholera ciasno, jak na taki rozmiar auta
- niepraktyczne, małe schowki, np. brak miejsca/schowka na okulary
- w trasie dźwięk silnika nadal mocno męczy i jest zwyczajnie głośno
- tandetne przyciski ogrzewania przednich foteli, jak z innej epoki
- wielki "telewizor" na szczycie deski rozdzielczej - absolutnie nic nie tłumaczy jego wielkości i położenia - jest za wysoko i za blisko. Jak dla mnie powinien być głębiej w desce, niżej, i skierowany lekko w stronę kierowcy
- domyślny biały motyw "telewizora" jest męczący
- nieregulowany na wysokość podłokietnik
- kierownica w GR niby sportowa, ale wieniec jest dość cienki i źle leży w rękach
- mała ilość USB (jeden pod radiem do podłączenia telefonu, drugi w schowku ale tylko ładowanie)
- wyświetlacz w zegarach mało konfigurowalny (3 widoki i 2-3 widgety na krzyż)
- kamera cofania taka jak przed liftem - kiepska jakość i niska rozdzielczość, kompletnie to nie pasuje do tego ekranu
A na koniec, co mnie zirytowało

- upierdliwy, praktycznie niewyłączalny Lane Assist
- nadal 6 głośników w "topowej" wersji Corolli? serio? 6 głośników to mam w Twingo żony z 2009 roku, grają też podobnie

Całkiem fajnie się tym jeździło, nie powiem. Do tego kombi wygląda co by nie mówić [cenzura] fajnie. Ale wyjazd poza miasto uświadomił mi, że nie wiem, czy to jest to co chcę. Raz, to nadal nieprzyjemne wrażenia dźwiękowe w trasie, a dwa (może to głupio zabrzmi) ale po 100km zwyczajnie bolały mnie ręce - nie wiem, czy to od wąskiego wieńca kierownicy czy od czegoś innego, np. braku podparcia dla łokci. Cholera, nie wiem...