Autor Wątek: Auris/Corolla E18 (2016r) wyciek z półosi  (Przeczytany 2493 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ojciecmajster

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 299
  • Płeć: Mężczyzna
Auris/Corolla E18 (2016r) wyciek z półosi
« dnia: 13 Maja 2022, 10:28:11 »
Czesc, jako że Auris/Corolla posiada ten sam układ napędowy, napiszę też w garażu Aurisa. Może ktoś miał podobny temat.

ostatnio zaglądając pod spód auta oczom mym objawił się taki oto widok.







Delikatne pocenie się występuje z prawej strony półosi, w miejscu połączenia ze skrzynią biegów.
Auto ma aktualnie 44 tys przebiegu. Coś mi się wierzyć nie chce aby przy takim przebiegu już puściły uszczelnienia. Sądzę, że jest to wynik wyciągania silnika w 2018r, tylko ciekawe czy ASO będzie po tylu latach chciało to poprawić na swój koszt. Sądzę, że to było już dawno temu, tylko człowiek nie zagląda na co dzień pod spód auta. na pierwszym zdjęciu w dolnej części widać krople oleju. Czy ktoś orientuje się może co trzeba tutaj wymienić i jakie mogły by być tego koszta?
« Ostatnia zmiana: 13 Maja 2022, 10:31:23 wysłana przez ojciecmajster »
Spalanie - Motostat.pl

Offline ojciecmajster

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 299
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Auris/Corolla E18 (2016r) wyciek z półosi
« Odpowiedź #1 dnia: 23 Maja 2022, 14:03:45 »
Temat został rozwiązany.
Warsztat ASO Toyota Jelenia Góra:
Wymiana uszczelniacza prawej półosi napędowej
1. A90311-35065, Uszczelniacz (N), dostawca Toyota - 60,38 PLN
2. A90177-22001, Nakrętka (N), dostawca Toyota - 13,59 PLN
3. AO8885-81001, Olej LV 75W MT 2L Gear Oil, dostawca Toyota - 137,44 PLN
4. Robocizna - 300 PLN
Spalanie - Motostat.pl

Offline Pita

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 57
Odp: Auris/Corolla E18 (2016r) wyciek z półosi
« Odpowiedź #2 dnia: 23 Maja 2022, 20:15:02 »
Miałem podobnie. Auris z 2018 roku. Tylko, że u mnie doszła jeszcze osłona przegubu i sam przegub, który kosztował jakieś duże pieniądze. Dobrze, że załapałem się jeszcze na końcówkę gwarancji  :-)

Offline Rademenes

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2056
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Pierdziawka :)
Odp: Auris/Corolla E18 (2016r) wyciek z półosi
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Czerwca 2022, 00:26:04 »
Sądzę, że to było już dawno temu, tylko człowiek nie zagląda na co dzień pod spód auta.

Bo warto nie być biernym do końca i zweryfikować sobie robociznę choćby stałego ASO. Można się wtedy nabawić podejrzeń i fama ASO podupadnie. Jeśli to jest od dawna, a auto bywało w ASO, to co robili w serwisie, wypełniali te listy ptaszkowe i nie widzieli ? 
Toyota Auris II 2013 wer. Start+Edition.
1.6, 132KM, 1ZR-FAE + ORLEN PLATINUM 5W30 MAX EXPERT DEX 1.

Offline Pieer

  • Prawie Toyot
  • Wiadomości: 2
Odp: Auris/Corolla E18 (2016r) wyciek z półosi
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Czerwca 2022, 16:13:52 »
O autoryzowanych serwisach dużo można pisać.
U mnie w Auris z 2018 robiłem duży przegląd w autoryzowanym serwisie w KRK na literę A...
Samochód odbieram wszystko super. Zrobili wszystkie czynności serwisowe skasowali ponad tysiaka i ok
W domu zaglądam pod samochód, mieli zmienić płyn hamulcowy, ale nie zmienili bo nikt nawet nie dotknął kapturków od odpowietrzników.
Patrze dalej a tu półoś mokra od oleju...
Na moje pytanie jak oni robią przegląd - padła odpowiedź, że auto musiało być mokre i mechanik nie zauważył
Naprawa gwarancyjna. Czekałem na decyzje miesiąc ciągle słysząc że "pana sprawa jest priorytetowa..."
Po miesiącu szlag mnie trafił zadzwoniłem do centrali z awanturą...
Na drugi dzień do mnie dzwonią z serwisu że mają całą półoś (wadliwa seria ostra krawędź i wymiana uszczelnienia nic nie da) i mam przyjechać kiedy chcę choćby i za chwilę...
Przebieg przy wymianie półosi ok 22.000

Offline Rademenes

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2056
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Pierdziawka :)
Odp: Auris/Corolla E18 (2016r) wyciek z półosi
« Odpowiedź #5 dnia: 04 Czerwca 2022, 21:45:47 »
Gdyby większość miała choć jasno zielone pojęcie, zweryfikowała banalnie te przeglądy, choćby czy w danych miejscach coś było ruszane. To by się posypały ku... na te ASO. Wtedy tam musieli by się poprawić, bo wyszły by te ich przeglądy, a ludzie płacą za to bajońskie sumy. No musieli by się poprawić, ale jak nikt nie weryfikuje, to aż się prosi robić ciuli w jajo. Takie teksty (zrobimy tylko to na co pan wyrazi zgodę, a dalej bez listy ptaszkowej za tauzena się nie da), ( Tak proszę pana przegląd wykonany, wszystko super). Zastanówcie się dobrze, czy kupujemy jeszcze gdzieś takiego kota w worku, dlatego weryfikacja jest wskazana, a jakość wystrzeli. Czy to z krawatem, czy z wiedzą, trzeba sobie zdawać sprawę, że  czy u Mietka, czy w ASO to są tacy sami ludzie-mechanicy. Wobec podobnych zasad, czy byle jakości, różnica jest fasady, napisów, kawy i cen. Można jeszcze dodać gwarancję w ASO, na części i robociznę. No ok, ale jak po się nie zweryfikuje, to ta wiara pryska jak coś nie tak, bo ASO się wykręci, powie że to coś innego obok i kto zabuli znowu. Gdyby ludzie tak wierzyli w Boga, jak w ASO to kościoły by były pełne praktykujących. A jak nawet nie zweryfikują wstępnie, no to tak ASO zawsze super, bo dali jeszcze zapach, czy coś tam jeszcze.

Ja nie mam nowych aut i nie latałem po ASO. Ale kolejne auto było młodsze i chwilę po 5L gwarancji. Zaraz po sprowadzeniu, stwierdziłem ASO, a moja weryfikacja jak zwykle. Jeden duży serwis, wiedzieli że po sprowadzeniu. Po lista w rękę i weryfikacja wzrokowa. Sprawdzali chyba rentgenem stan oleju w skrzyni, zero śladów przy korku. To samo z okładzinami bębnów na tyle, bez zdejmowania kół, tarcz, zacisków, brak śladów. Pierwsza reklamacja, te dwie sprawy już przy mnie zrobione, nie umieli sprawdzić poziomu oleju w skrzyni. Ten sam mechanik, zapytałem czemu tak, bo góra im daje mało czasu, więc oni kalkulują (wiek auta/ przebieg) to jeszcze pewnie OK. Ptaszki odstawione, doradca tak wykonane, a klient płaci za kalkulacje. Dalej kolejna reklamacja, wsadzili nie te świece, wymiana na prawidłowe, a umawiałem się na serwis 2 tyg. wcześniej. Warto też ocenić, zakres listy a czas dla jednej osoby na wszystko i co 1-2h gotowe panie. Zabuliłem dużo, a jeszcze musiałem tam dwa razy jechać na poprawki
 i nikt mi za paliwo nie zwracał. Tak to będzie i u pana Mietka, ja zrezygnowałem z ASO, koszty do jakości kpina. Nie wszędzie tak będzie, ale wszędzie podobnie klienta traktują, jako o zerowym rozeznaniu. 

To że w ASO robią jak robią, jest wynikiem tego na co klient im pozwala dosłownie. Brak weryfikacji pozwala im brać kasę za kalkulację i oszukiwać, weryfikacja wymusi na nich dobre praktyki, tak jak powinno być. Pomyślcie, kupujecie np. owoce w markecie, czy bierzecie jak leci, czy jednak oglądacie. Wedle ASO, nie oglądajcie i bierzcie jak leci.   

@Pieer no i to jest podstawa, te kapturki, brawo TY. Z pod silnika się leje, a oni tam nic nie widzą, albo uznają za normalkę, przecie klient nie zobaczy. W tym miejscu, to doradca gada z klientem, a mechanik go nie widzi, wtedy łatwiej im stwierdzić, kolejny tylko kierowca. Jeśli nie weryfikujesz, to jest bajeczny kontakt z ASO. Jak weryfikujesz, to już mają problem, a i tak jak coś to z centralą trzeba pisać. Tak to działa, wstawiasz/płacisz super klient, masz problem/pisz do centrali i dalej my dopiero. 

Ja przyjmuję jedną zasadę, bez względu na miejsce naprawy, weryfikacja tak jaka jest możliwa. Póki ja płacę to oglądam za co i jak to jest wykonane. Tym bardziej koszty w ASO mnie do tego zmuszają. Jestem przekonany, że wielu z was też by się skrzywiło po weryfikacji, względem takich kosztów. A można zawsze jeszcze się zapowiedzieć, panie doradco ja będę oglądał mechanika wypociny !!!
« Ostatnia zmiana: 04 Czerwca 2022, 21:58:25 wysłana przez Rademenes »
Toyota Auris II 2013 wer. Start+Edition.
1.6, 132KM, 1ZR-FAE + ORLEN PLATINUM 5W30 MAX EXPERT DEX 1.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl