Widzę że masz chyba ten sam problem co ja. Ja niestety wymieniłem pół samochodu i to na własny koszt a efektu brak.
Jak pisałeś wcześniej że to półoś to nie chciałem bawić się w proroka, ale coś czułem że to nie będzie to

Te wibracje z czasem będą się nasilać. U mnie doszło to do etapu że są wyczuwalne na postoju na biegu jałowym (bez różnicy czy mam wciśnięte sprzęgło czy nie).
Jeżeli szukasz wady w łożyskach (też to przerabiałem) to:
a) łożysko będzie wyć/huczeć, stale lub rytmicznie w określonej prędkości (czasami bardziej na zakrętach kiedy działają na nie boczne siły)
b) uszkodzone łożysko będzie powodować brak osiowości całej piasty, czyli przy hamowaniu (im wyższa prędkość tym bardziej) będzie delikatnie drżeć kierownica, tak jakbyś miał krzywą tarcze hamulcową
c) przy dynamicznym kręceniu kołem na podnośniku powinno też być coś słuchać, przy złapaniu za sprężynę nad kołem też można coś wyczuć bo sprężyna będzie działaś jak "kamerton" i wyłapie uszkodzenie łożyska.
Jak któreś ASO poradzi sobie z problemem koniecznie daj znać

Niestety ale w moim przypadku to było szukanie igły w stogu siana, i nikt do tej igły nie doszedł.
Moim zdaniem takie coś podchodzi pod wadę ukrytą ale weź teraz idź na wojnę z Toyotą.