Dzień dobry
przed chwilą się zarejestrowałem na to forum - jeszcze nie mam możliwości zakładania nowych tematów - przynajmniej nie znalazłem takiej opcji.
Więc piszę w tym wątku. Moderatora proszę o przeniesienie tematu do innego wątku, jeśli jest jest jakiś, który się do tego bardziej nadaje.
Otóż od wtorku 31.maja jestem użytkownikiem nowej RAV4 Hybryda AWDi. Przejechałem autem przez te kilka dni prawie 1500km. Trasa trwa zazwyczaj 5 godzin ciągiem - i dłużej. No i jest zonk. I to znaczny.
Nie jestem w stanie znaleźć odpowiedniej pozycji za kierownicą. Doda, że fotel kierowcy jest regulowany ręcznie - dwie wajchy z boku siedzenia - tylko góra/dół - i przód/tył. Wcześniej jeździłem avensis - nie było idealnie, ale byłem w stanie jechać avensisem godzin - do kolejnego tankowania - bez konieczności zatrzymywania się, żeby rozprostować kości. W nowej RAV4 nie umiem ustawić fotela tak, żeby wytrzymać za kierownicą dłużej niż jedną godzinę jazdy. Dodatkowo pedał gazu jest umieszczony dziwnie blisko ściany grodziowej, co wymusza dziwny kąt trzymania na nim stopy - ponadto operuje się nim "od spodu" - a nie jak we wszystkich innych autach - od góry.
Nie miałem okazji wcześniej nawet siedzieć w tym aucie, a co dopiero wykonać jazdę próbną - wtedy pewnie zwróciłbym uwagę na te niedogodności.
Już przeszukiwałem nawet internet, żeby znaleźć fotel z elektryczną regulacją kąta pochylenia siedziska (to moje jest wysoko - 32cm nad podłogą, w najniższym położeniu fotela). Dodatkowo siedzisko ma długość tylko 50cm, co powoduje, że czuję się, jakbym siedział na taborecie w kuchni.
Na krótkich przejażdżkach po mieście może nie sprawia to problemu, ale ja jadę tym autem po kilka godzin non-stop. I nie mogę z niego wysiąść - tak bolą mnie plecy i kolana.
Zauważyłem też, że zagłówek nienaturalnie naciska mi głowę, powodując jej przechylenie w przód - garbienie się - co po kilku godzinach powoduje odrętwienie szyi. W desperacji po kilku godzinach jazdy po prostu go wyciągnąłem z siedzenia i jechałem bez zagłówka....
I to wszystko w aucie za grube tysiące. Tęsknię za avensisem.
Czy ktoś już się spotkał z takim problemem - i znalazł rozwiązanie? Czy wymiana fotela kierowcy na elektrycznie regulowany - coś zmieni?
Czy muszę przetrzymać te kilka lat leasingu i po prostu zwiększyć kwotę swojego ubezpieczenia na wypadek utraty czucia w nogach w wyniku ciągłego nacisku na kręgosłup i nienaturalnego ułożenia kolan przez wiele godzin dziennie?
Dziękuję - może ktoś poratuje jakimś pomysłem. Na razie autem jestem zupełnie rozczarowany - a powodem jest właśnie zupełny brak ergonomii za kierownicą.